GPW: widmo nadpodaży akcji osłabiło impet odbicia

Sesja mogła stać pod znakiem odreagowania ostatnich spadków. Jednak nadzieje na przerwanie złej passy przygasły po kolejnej niefortunnej deklaracji rządu o planach dokapitalizowania państwowych molochów pakietami akcji spółek giełdowych. Rządowe skłonności do rozdawnictwa znów uderzyły w kurs TPSA. Ale władze myślą o oddaniu akcji również innych firm. Gracze obstawiają, która spółka będzie następna w kolejce. Wybór padł na KGHM, który stracił 4 proc. Początek handlu był emocjonujący. WIG 20 rozpoczął na poziomie 1063 pkt - najniższym od początku października ubiegłego roku. Jednak błyskawiczny kontratak popytu doprowadził do zniwelowania strat. Od tej pory przez dłuższą część sesji rynek pozostawał w niemrawej stabilizacji. Główne indeksy warszawskiej giełdy konsolidowały się w okolicy wtorkowych zamknięć. Po południu ponownie doszło do osłabienia nastrojów. Jednak wzrosty na otwarciu handlu za oceanem pomogły w końcówce sesji na GPW. statecznie WIG 20 zakończył handel kosmetyczną stratą. Bastionem popytu na sesji był sektor bankowy z silnymi Pekao i BPH PBK na czele. Jeszcze za wcześnie, aby gracze uwierzyli, że banki najtrudniejszy okres mają za sobą. Jednak w obliczu realnych obaw o nadpodaż akcji SP, walory instytucji finansowych wydają się bezpieczną przystanią. Na drugim biegunie znalazły się TPSA i KGHM. Widmo nadpodaży zepchnęło kurs narodowego operatora poniżej 11 zł. Walory narodowego telekomu zdominowały handel na rynku. Obroty na nich przekroczyły 50 mln zł. Aby zapobiec przecenie spółka poinformowała, że chce odkupić od państwa własne akcje w celu umorzenia. Obawa że również akcje KGHM zostaną przekazane państwowym instytucjom. Miedziowy kombinat nie ma dobrych wiadomości dla akcjonariuszy. Spółka zanotowała stratę w ubiegłym roku, kulą u nogi są koszty finansowania Telefonii Dialog. W ostatnim czasie zwraca uwagę odwrotna korelacja Prokomu i Softbanku. Prokom traci pomimo publikacji solidnych wyników. Na sesji kurs integratora zniżkował 4 proc. Natomiast swoją siłą na tle rynku, nie tylko na wczorajszej sesji, zadziwia Softbank. Wydaje się, że rynek traktuje warszawską spółkę jako niemal pewnego kandydata na zdobywcę lukratywnego kontraktu w PKO BP. Strefa 1060 - 1070 pkt na WIG 20, skąd startowała jesienna hossa, wciąż broni indeks przed spadkiem w okolice ubiegłorocznych minimów. Rynek liczy na skuteczne powstrzymanie przeceny na tym poziomie. Niewykluczone że w atmosferze skrajnego pesymizmu dojdzie do psychologicznego odreagowania. SG

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ