Czytasz dzięki

GPW widzi śmieci na parkiecie

opublikowano: 09-12-2019, 22:00

Warszawska giełda ma w planach platformę handlu odpadami. Jej zdaniem to lekarstwo na bolączki śmieciowego systemu

Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW), chce pomóc rządowi i gminom zamienić śmieci w cenny surowiec. Planuje powołanie elektronicznej Platformy Handlu Odpadami i Surowcami Wtórnymi. To element strategii rozwoju #GPW2022.

Marek Dietl, prezes GPW, chce wprowadzić obrót odpadami na
giełdzie, by zwiększyć poziom recyklingu. Branża uważa jednak, że nie rozwiąże
się w ten sposób żadnego z jej systemowych problemów — ma inne postulaty.
Zobacz więcej

NIE TĘDY DROGA:

Marek Dietl, prezes GPW, chce wprowadzić obrót odpadami na giełdzie, by zwiększyć poziom recyklingu. Branża uważa jednak, że nie rozwiąże się w ten sposób żadnego z jej systemowych problemów — ma inne postulaty. Fot. WM

— Projekt jest pionierski, będzie więc wymagał badań. Pomocne mogą okazać się doświadczenia związane z realizacją innej giełdowej inicjatywy strategicznej — platformy rolnej — informuje Paweł Lasiuk, rzecznik prasowy GPW.

Obowiązkowa giełda...

Nieznane są na razie konkretne daty ani koszty. Wiadomo jedynie, że stworzenie platformy wymagałoby zmiany prawa.

— Wdrażając ten projekt, chcielibyśmy zaproponować wprowadzenie obligo w wysokości przynajmniej 20 proc. — w efekcie 20 proc. odpadów mogłoby znajdować się w obrocie giełdowym. Po wprowadzeniu zmian legislacyjnych potrzebowalibyśmy kilkunastu miesięcy, żeby zbudować platformę, przejść fazę testów, pozyskać klientów i rozpocząć obrót — tłumaczy Paweł Lasiuk.

Platforma umożliwiłaby obrót zarówno odpadami, jak i produktami, które powstają po ich przetworzeniu.

— Byłby to zestaw usług dopasowanych do potrzeb branży oraz rozwiązanie wpisujące się w unijny model związany z gospodarką odpadami, oparty na obiegu zamkniętym. Platforma ma stanowić jednak wyłącznie miejsce obrotu — nie będzie fizycznie zajmować się odpadami — podkreśla Paweł Lasiuk.

...zamiast wysypisk

GPW uważa, że to koło ratunkowe dla systemu gospodarki odpadami w Polsce.

Od miesięcy stawki opłat za odbiór śmieci rosną w zawrotnym tempie — w niektórych gminach nawet o kilkaset procent. Mieszkańcy są niezadowoleni, zwłaszcza że realny poziom recyklingu pozostawia wiele do życzenia. Zdaniem niektórych organizacji ekologicznych nie osiągniemy 50-procentowego celu w 2020 r., czego wymagają m.in. unijne przepisy.

W efekcie samorządy mogą zapłacić kary — z szacunków Stowarzyszenia Zero Waste Polska wynika, że łącznie wszystkie miasta i gminy mogą stracić blisko 1 mld zł. Mamy już za sobą nowelizację ustaw odpadowych, które mają wyeliminować szarą strefę, rozprawić się z pożarami wysypisk i podnieść jakość na rynku odpadów.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wkrótce rząd ma zaproponować kolejną ustawę — wdrażającą mechanizm ROP, czyli rozszerzonej odpowiedzialności producenta (firmy wprowadzające na rynek nieekologiczne opakowania będą za to płacić), a także inne rozwiązania, które przyczynią się do stworzenia gospodarki o obiegu zamkniętym, np. system kaucyjny. Na razie jednak, w opinii GPW, problemy pietrzą się jak śmieci na wysypiskach.

— Jednym z wyzwań, przed którym stoi rynek, jest brak przejrzystości w zakresie ewidencjonowania faktycznego wolumenu odpadów oraz zachęt do wprowadzania zaawansowanych technologicznie metod ich zagospodarowania. Utrzymując obecny system, tracimy rocznie około 3 mld zł wpływów do budżetu — uważa Paweł Lasiuk.

Nie podaje źródła szacunków. W Polsce wdrażana jest właśnie baza danych o odpadach dla wszystkich firm (w tym handlowych), które mają z nimi do czynienia. Celem jest uszczelnienie systemu. Paweł Lasiuk uważa, że to giełdowa platforma może załatać dziury w systemie, bo zamiast na wysypiska śmieci mogłyby trafiać do obrotu.

— Duża część odpadów, którą potencjalnie można byłoby poddać recyklingowi, obecnie opuszcza obieg i jest składowanana wysypiskach. Poza tym na rynku działa wiele spółek, ale brak jest jednego miejsca, w którym wszyscy jego uczestnicy mogliby ze sobą współpracować w przejrzysty sposób i łatwo zawierać transakcje. Jako GPW chcielibyśmy również pomóc w uświadamianiu obywateli, że odpad jest dobrem, które warto ponownie wykorzystać — mówi Paweł Lasiuk.

OKIEM PRAKTYKA

Pilniejsze potrzeby

KAROL WÓJCIK, rzecznik prasowy firmy Byś

Jesteśmy otwarci na nowe instrumenty w gospodarce odpadami, zwłaszcza jeśli mogłyby usprawnić obrót. Najpierw jednak odpad musi zyskać w Polsce realną wartość, a to nie stanie się przed wprowadzeniem rozszerzonej odpowiedzialności producenta za wytwarzany produkt, który następnie stanie się odpadem. Da to realne — a nie, jak dziś, jedynie teoretyczne — możliwości finansowania systemu gospodarki odpadami i, w naszej ocenie, musi zostać pilnie wdrożone do polskiego prawa. Pieniądze powinny być rozdzielane w systemie proporcjonalnie pomiędzy firmy zbierające odpady i zajmujące się ich zagospodarowaniem. Dopiero kiedy nadamy odpadom realną wartość, możemy zacząć rozmawiać o zorganizowanym obrocie z pomocą nowoczesnych narzędzi rynkowych.

OKIEM EKSPERTA

Najpierw recykling

MAGDALENA DZICZEK, członek zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK

Platforma Handlu Odpadami i Surowcami Wtórnymi, proponowana przez GPW, na pewno jest interesującym narzędziem, które pozwoli śledzić trendy w branży i może przyczynić się do poprawy transparentności cen. Pytanie, czy jest to narzędzie niezbędne. Dzisiaj ceny surowców wtórnych są ściśle skorelowane z cenami surowców pierwotnych, które są już notowane na światowych giełdach. Biorąc pod uwagę dzisiejsze problemy z odpadami w Polsce, giełda odpadów nie jest narzędziem pierwszej potrzeby. Nie rozwiąże problemów, z którymi się zmagamy — nie wpłynie na ceny odbioru odpadów komunalnych i nie zwiększy poziomu recyklingu w gminach. Dopóki nie będziemy mieć w Polsce dobrej jakości selektywnej zbiórki, a zatem surowców wtórnych, a także szerokiego dostępu do wydajnych i zróżnicowanych pod względem przyjmowanych odpadów instalacji recyklingowych, nic się nie poprawi. Na horyzoncie mamy widmo wyłączenia nawet 30 proc. instalacji do recyklingu w konsekwencji przyjęcia tzw. pakietu pożarowego, bo małych recyklerów nie stać na sprostanie formalnym wymaganiom. W rezultacie niektóre surowce mogą nie być poddawane recyklingowi, co z kolei zwiększy masę odpadów energetycznych, z którymi już teraz nie możemy sobie poradzić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane