Gra na czas, czyli pilnuj dłużnika

Rafał Kerger
opublikowano: 2005-08-11 00:00

Dłużnik od dawna ci nie płaci? Uważaj! Płynie termin przedawnienia. Jeszcze chwila i twoje pieniądze przepadną.

„Na podstawie zawartej umowy została wystawiona faktura sprzedaży, w której określone są terminy płatności. Od ustalonego terminu zapłaty upłynęły 2 lata. Czy to znaczy, że roszczenia z tytułu sprzedaży przedawniły się?”

Takie pytania padają często pod adresem prawników. Przedawnienie jest bowiem jedną z głównych przeszkód mogących uniemożliwić skuteczne dochodzenie długów. To stara jak świat instytucja prawa cywilnego. A jedyną na nie radą jest przyswojenie sobie terminów jego upływu. Oto specjalna ściąga.

Czym jest przedawnienie?

— Istota przedawnienia polega na tym, że jeśli dłużnik po upływie czasu określonego w prawie powoła się na nie, może uchylić się od zaspokojenia roszczenia — mówi Iwo Gabrysiak z kancelarii Wierzbowski Eversheds.

Długość terminów przedawnienia określona jest ustawowymi przepisami o tzw. charakterze bezwzględnym.

— Oznacza to, że przedawnienia nie można zawczasu wyłączyć w umowie, jego termin nie może być skracany lub wydłużany — dodaje ekspert.

Bieg terminów przedawnienia zaczyna się w dniu, w którym roszczenie stało się wymagalne. Nie przedawniają się tylko nieliczne roszczenia (m.in. dotyczące nieruchomości). Bieg przedawnienia jest zaś zawieszony w stosunku do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw tego rodzaju. Oczywiście zawieszony tylko na czas trwania przeszkody.

W prawie podatkowym instytucja przedawnienia spełnia dodatkową rolę. Przedawnioną kwotę roszczenia, niegdysiejszy dłużnik ma obowiązek wpisać do swego przychodu, gdyż osiągnął korzyść.

Termin przedawnienia

Zgodnie z artykułem 118 kodeksu cywilnego (k.c.) ogólny termin przedawnienia wynosi dziesięć lat (m.in. dla roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu lub orzeczeniem sądu polubownego bądź wynikających z ugody). Dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej termin przedawnienia wynosi zaś trzy lata. Po tym czasie przedawniają się również odsetki od tych roszczeń.

Przepis nie ma zastosowania, jeżeli przepisy szczególne przewidują inne terminy przedawnienia (w praktyce terminy te wynoszą od 6 miesięcy do 3 lat).

6 miesięcy i rok

Praktyczne informacje na temat przedawnienia można znaleźć też na stronach www.windykacja.pl. Czytamy tam, że sześciomiesięczny termin przedawnienia przewidziany jest między innymi dla roszczeń:

- biorącego pożyczkę o wydanie przedmiotu pożyczki,

- spedytora przeciwko przewoźnikom i dalszym spedytorom,

- przewoźnika przeciwko innym przewoźnikom.

Po roku przedawniają się natomiast takie roszczenia jak:

- właściciela i samoistnego posiadacza,

- właściciela i użytkownika,

- wynajmującego i najemcy,

- użyczającego i użytkownika,

- zastawcy i zastawnika,

- strony uprawnionej do zawarcia umowy przyrzeczonej oraz o naprawienie szkody,

- sprzedawcy o dopłatę różnicy ceny i kupującego o zwrot tej różnicy,

- z umowy przewozu osób i rzeczy,

- z umowy spedycji,

- z umowy składu.

2 lata i więcej

Zgodnie z art. 554 k.c., po upływie dwóch lat przedawniają się roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy, roszczenia rzemieślników z takiego tytułu oraz roszczenia prowadzących gospodarstwa rolne z tytułu sprzedaży płodów rolnych i leśnych.

W tym czasie przedawniają się też roszczenia np. producenta i kontraktującego oraz wynikające z umowy o dzieło.

Odsetki powstałe z racji opóźnienia w zapłacie za towary w obrocie gospodarczym przedawniają się w takim samym terminie.

Po 3 latach przedawniają się natomiast roszczenia m.in. z tytułu wieczystego użytkowania i umowy ubezpieczenia.

Co przerywa przedawnienie

Bieg przedawnienia przerywają zasadniczo dwie czynności. Niestety, żadną z nich nie jest wezwanie do zapłaty, nawet ostateczne.

— Bieg przedawnienia zostanie przerwany dopiero, gdy dłużnik odpowie na takie wezwanie i napisze np. „tak, mam dług, ale na razie nie mam pieniędzy”. Bo upływ terminu przedawnienia przerywa uznanie roszczenia, a takie oświadczenie jest właśnie uznaniem — mówi Iwo Gabrysiak.

A kiedy bieg przedawnienia zostanie przerwany, ustawowy termin biegnie od nowa.

Druga okoliczność?

— Przedawnienie przerywa też każda czynność przed sądem lub innym organem, np. sądem polubownym — dodaje nasz rozmówca.