Szef resortu infrastruktury mówił, że kolejne rządu pracują "w sztafecie" i po kolei odpowiadają za stan polskiej infrastruktury.

Grabarczyk przyznał, że opinii publicznej i pasażerom należą się wyjaśnienia,
dlaczego kolej ponownie zawiodła w pierwszych dniach tego roku. Podczas fali
powrotów ze świąteczno-sylwestrowych wyjazdów w pociągach panował tłok. Do
niektórych składów pasażerowie wsiadali przez okna. "Kolej znowu zawiodła, tym
razem była bezsilna, bo stan taboru nie pozwalał na to, żeby sprostać wyzwaniom.
Na torach były wszystkie sprawne i zdolne do wykorzystania wagony" -
powiedział.