Gracze na zapałki na rynku

Kazimierz Krupa
opublikowano: 2001-10-12 00:00

Gracze na zapałki na rynku

Czy można nauczyć się gry w pokera grając na zapałki? Nie. Owszem można nauczyć się zasad gry w pokera i nawet być w tym mistrzem. Ba, można, na zapałki, ogrywać wszystkich i zgromadzić mnóstwo tych zapałek — inna sprawa, po co komu tak dużo zapałek? Ale już pierwsza wizyta przy pokerowym stoliku, gdzie stawką będą nie zapałki, ale prawdziwe pieniądze, może okazać się bardzo bolesna.

Zapewne wielokrotnie śmieszyło państwa, jak jakiś sprawozdawca sportowy poucza uznanego mistrza sportu jak ma grać, walczyć, by wygrać. Jak go poucza. To właśnie taki pokerzysta na zapałki — wie jak, co nie znaczy, że to umie. Ale takich graczy na zapałki jest znacznie więcej i zdarzają się praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia. Pouczają i udzielają dobrych rad (proszeni czy nie proszeni), ponieważ nie zdają sobie sprawy z tego, że wiedzieć jak, wcale nie znaczy umieć. Te zasady przypominają mi się dosyć często, najczęściej oczywiście w związku z rynkiem kapitałowym. Wielokrotnie zastanawiałem się, jak to możliwe, by ogromnymi kapitałami, powierzonymi przez ludzi z pełnym zaufaniem, zarządzali ci, którzy co prawda wiedzą jak, ale nie koniecznie umieją.

Maklerzy, doradcy inwestycyjni mają wręcz zakaz grania na własny rachunek. To chyba jakieś nieporozumienie — to jak mają się nauczyć. Przecież wiadomo nie od dzisiaj, że nic tak nie uczy pokory i ostrożności, jak utrata własnych pieniędzy. Zdaję sobie sprawę, że towarzyszą temu inne niebezpieczeństwa na styku moje pieniądze — i tylko zarządzane przeze mnie. Ale jeśli tak, to może obowiązkowy byłby chociaż jakiś staż, na którym jedynym zadaniem byłaby gra na własnych pieniądzach. Zresztą nie jest tu naszym zadaniem wymyślanie jak — od tego jest wielu specjalistów.

Ale jestem przekonany, że gdyby udało się na to znaleźć jakiś sposób, mniej byłoby takich przykrych niespodzianek, jak np. opublikowane niedawno wyniki otwartych funduszy emerytalnych czy niektórych towarzystw inwestycyjnych.