Granty rozkręcą spółki ze wschodu

Dorota Zawiślińska
09-01-2018, 22:00

Przedsiębiorcy stawiający na innowacje i wdrażanie wyników prac B+R to najwięksi wygrani w konkursach programu Polska Wschodnia.

Adam Hamryszczak, wiceminister rozwoju, podkreśla, że województwa z makroregionu Polska Wschodnia (lubelskie, podkarpackie, podlaskie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie) stają się coraz atrakcyjniejsze, jeśli chodzi o prowadzenie biznesu.

— Do końca 2017 r. Ministerstwo Rozwoju przyznało wnioskodawcom ponad 70 proc. pieniędzy unijnych w ramach programu Polska Wschodnia (POPW). Nasz plan wynosił 50 proc. Unijne dotacje sfinansują inwestycje poprawiające konkurencyjność i innowacyjność firm MSP, projekty kolejowe i drogowe, a także związane z ekologicznym transportem — mówi Adam Hamryszczak.

Zwraca uwagę, że do tej pory pieniądze publiczne, w tym fundusze europejskie, były traktowane jako oczywiste źródło wspierania przedsięwzięć rozwojowych. Resort rozwoju chce, aby w ciągu najbliższych kilku lat to samorządy finansowały wspomniane projekty — z jak najwyższych wpływów podatkowych PIT i CIT. Dlatego — jak podkreślaAdam Hamryszczak — bardzo ważną rolę w tworzeniu warunków do prowadzenia działalności gospodarczej mają do odegrania władze wojewódzkie.

Dotychczas Ministerstwo Rozwoju podpisało umowy z przedsiębiorcami na 28 proc. pieniędzy unijnych dostępnych dla nich w POPW. Ze wsparcia skorzystało 562 przedstawicieli biznesu. Łączna wartość realizowanych przez nich projektów wynosi 1,38 mld zł. Co ciekawe, większość beneficjentów prowadzi biznes poza stolicami województw, głównie w małych i średnich miastach. Natomiast liderem w wydawaniu funduszy unijnych na rozwój przedsiębiorczości jest Podkarpacie.

— Najwięcej umów o dofinansowanie podpisaliśmy z przedsiębiorcami w ramach działania „Wzór na konkurencję”. Firmy otrzymały łącznie ponad 100 mln zł. Natomiast największy strumień unijnych pieniędzy w wysokości 362 mln zł popłynął do przedstawicieli biznesu, którzy postawili na innowacyjne produkty poprzez wdrażanie wyników prac B+R — wylicza Adam Hamryszczak.

Zauważa, że w makroregionie przybywa projektów realizowanych w partnerstwach i kooperacjach — a ich efektem są produkty sieciowe o znaczeniu ponadregionalnym. Dzięki wsparciu programu w makroregionie powstało 210 start-upów. W ubiegłym roku młode, przedsiębiorcze osoby zgłosiły łącznie ponad 2 tys. oryginalnych przedsięwzięć w ramach działania 1.1 POPW. Zainteresowani przychodzili z nimi do platform działających w trzech miastach — Białymstoku, Kielcach i Lublinie.

Innowatorzy, których pomysły otrzymały pozytywną rekomendację platform, mogli powalczyć o dotacje do 800 tys. zł na projekt. Ostatecznie granty na łączną kwotę 80 mln zł dostały 102 start-upy. Do końca perspektywy Ministerstwo Rozwoju przeznaczy na ten cel aż 180 mln EUR. Natomiast w puli tegorocznych konkursów dla biznesu zarezerwowano co najmniej 450 mln zł. Nie zabraknie wsparcia m.in. na projekty dotyczące wprowadzania innowacji na rynek (poddziałanie 1.3.1), przedsięwzięcia związane z nowoczesnym dizajnem (działanie 1.4) i doradztwem w zakresie przygotowania firm do konkurowania na rynkach zagranicznych (działanie 1.2).

— Przed nami dyskusja o nowej perspektywie finansowej. Nie wykluczamy trzeciej edycji programu Polska Wschodnia. Zobaczymy, jakie będzie podejście Komisji Europejskiej do tego pomysłu. Dobrymi wynikami z realizacji drugiej edycji chcemy wzmocnić naszą pozycję negocjacyjną z Komisją — konkluduje wiceminister rozwoju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Granty rozkręcą spółki ze wschodu