Grecja: banki i ich akcjonariusze w opałach

Marek Wołos
opublikowano: 01-02-2010, 00:00

Inwestorzy uciekają nie tylko z greckich obligacji i innych instrumentów dłużnych. Przy okazji tego, co się dzieje na rynku pieniężnym, warto przyjrzeć się notowaniom greckich spółek giełdowych, zwłaszcza banków. A te wyglądaj fatalnie.

Notowania największego i najstarszego banku w Grecji — National Bank of Greece (NBG) notowanego również na NYSE spadły od października o blisko 50 procent. Największa wyprzedaż ma jednak miejsce w ostatnich dwóch tygodniach, czyli od momentu, kiedy problemy finansowe Grecji uległy eskalacji. Od 11 stycznia kurs akcji spadł aż o 30 proc.

Średnioterminowy trend spadkowy widać również na wykresach dwóch innych greckich banków: Emporiki Bank of Greece oraz Agricultular Bank of Greece. Cena kontaktu CFD na akcje pierwszego banku spadła od października o 40 proc. CFD na akcje Agricultural Bank CFD Greece spadły w tym roku o 21,6 proc.

Przecena greckich banków jest o tyle uzasadniona, że w strukturze aktywów posiadają one obligacje skarbowe swojego państwa. Dotyczy to zwłaszcza największego banku greckiego. Jak wiemy, ceny obligacji skarbowych w ostatnich dniach dramatycznie spadły (rentowność 10-letnich obligacji doszła do poziomu 10 proc.). A to oznacza gorszą kondycję finansową banków. W tym kontekście warto obserwować rekomendacje i ratingi wydawane dla greckiego sektora finansowego.

Zapewne niektórzy inwestorzy zastanawiają się, jak można skorzystać na tak mocnym trendzie spadkowym. Najlepszym rozwiązaniem byłyby krótkie pozycje w kontraktach CFD, ale, niestety, brokerzy i giełdy nie umożliwiają takich transakcji. Wobec tego pozostaje gra na rynku eurodolara.

Marek Wołos

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wołos

Polecane