Od początku tygodnia rynki finansowe żyją tematem Grecji, która czeka na pozytywną decyzję Eurogrupy w sprawie przekazania kolejnej transzy pomocy finansowej. Komentarze unijnych oficjeli nie dawały na to nadziei, co początkowo rodziło obawy, że Grecji zabraknie pieniędzy na wykup zapadających w piątek bonów skarbowych za 5 mld EUR. Wykup ostatecznie nie powinien być jednak zagrożony, gdyż dziś Ateny będą się starać pozyskać pieniądzeze sprzedaży nowych bonów.
Zwłoka w wypłacie kolejnej transzy nie będzie jednak wieczna (decyzja spodziewana jest z końcem listopada), natomiast oczywistym wydaje się, że to nie koniec „greckiej tragedii” i kwestią czasu jest, kiedy poznamy jej kolejny akt.
Brak nowych negatywnych impulsów, ale także symptomówpoprawy nastrojów, wpłynął na dość spokojne otwarcie tygodnia. Na głównych rynkach uwaga zwrócona była na euro, które zachowywało się stabilnie względem dolara. Spokój na rynkach zewnętrznych przekładał się na stabilizację notowań złotego, który pozostawał blisko siedmiotygodniowych minimów do euro (4,17 zł).
Publikowane wczoraj komentarze członków Rady Polityki Pieniężnej wskazywały na kolejną obniżkę stóp procentowych w grudniu, powstrzymując złotego przed próbami umocnienia. Prawdopodobne utrzymywanie się pesymistycznych nastrojów na rynkach zagranicznych pozwala zakładać, że kolejne dni przyniosą podejście kursu EUR/PLN pod poziom 4,20 zł.