Potwierdzają się nasze informacje: Eurobank EFG szuka inwestora dla Polbanku. Jak się dowiedzieliśmy od osoby związanej z transakcją, w znalezieniu partnera pomaga Goldman Sachs. Rodzina Latsisów, kontrolująca Eurobank EFG, potrzebuje kogoś, kto doinwestuje Polbank.
— Sami w związku z greckim kryzysem mają ograniczone możliwości finansowe — mówi anonimowo przedstawiciel jednego z banków inwestycyjnych.
Polbank jest jedną z kilku
zagranicznych inwestycji zagranicznych Eurobanku. I jedyną, która się udała. W
Rumunii, gdzie Grecy mają bank podobnej wielkości jak u nas, nie wiedzie się im
najlepiej, podobnie w Bułgarii, nie mówiąc o Ukrainie czy samej Grecji. Dlaczego
więc szukają inwestora dla Polbanku? I w ogóle co to za formuła z tym
partnerstwem?
— Z Polbankiem jest ten problem, że nie ma licencji bankowej i działa na zasadzie oddziału Eurobanku w Polsce. Niełatwo sprzedać coś takiego — mówi osoba związana z Polbankiem.
Stąd formuła partnerstwa. Z naszych informacji wynika, że Eurobank szuka inwestora, który przynajmniej na początek będzie współpracował z Polbankiem, potem, kiedy dostanie on licencję, wejdzie do niego kapitałowo. Albo kupi w całości. Problem z licencją polega na tym, że polskie prawo bankowe nie przewidziało takiej sytuacji, że oddział banku chce zamienić się w bank. W resorcie finansów gotowa jest już nowelizacja przepisów. Jeśli proces legislacyjny przebiegnie sprawnie, a Komisja Nadzoru Finansowego szybko się uwinie, Polbank może zyskać samodzielność prawną w połowie przyszłego roku.
Ile wart jest Polbank? Liczymy w piątkowym „Pulsie Biznesu”.