Grecy szukają wsparcia dla Polbanku

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2010-07-16 06:50

Eurobank EFG przestał udawać Greka. Misję dostał Goldman Sachs.

Potwierdzają się nasze informacje: Eurobank EFG szuka inwestora dla Polbanku. Jak się dowiedzieliśmy od osoby związanej z transakcją, w znalezieniu partnera pomaga Goldman Sachs. Rodzina Latsisów, kontrolująca Eurobank EFG, potrzebuje kogoś, kto doinwestuje Polbank.

— Sami w związku z greckim kryzysem mają ograniczone możliwości finansowe — mówi anonimowo przedstawiciel jednego z banków inwestycyjnych.


Polbank jest jedną z kilku zagranicznych inwestycji zagranicznych Eurobanku. I jedyną, która się udała. W Rumunii, gdzie Grecy mają bank podobnej wielkości jak u nas, nie wiedzie się im najlepiej, podobnie w Bułgarii, nie mówiąc o Ukrainie czy samej Grecji. Dlaczego więc szukają inwestora dla Polbanku? I w ogóle co to za formuła z tym partnerstwem?

— Z Polbankiem jest ten problem, że nie ma licencji bankowej i działa na zasadzie oddziału Eurobanku w Polsce. Niełatwo sprzedać coś takiego — mówi osoba związana z Polbankiem.

Stąd formuła partnerstwa. Z naszych informacji wynika, że Eurobank szuka inwestora, który przynajmniej na początek będzie współpracował z Polbankiem, potem, kiedy dostanie on licencję, wejdzie do niego kapitałowo. Albo kupi w całości. Problem z licencją polega na tym, że polskie prawo bankowe nie przewidziało takiej sytuacji, że oddział banku chce zamienić się w bank. W resorcie finansów gotowa jest już nowelizacja przepisów. Jeśli proces legislacyjny przebiegnie sprawnie, a Komisja Nadzoru Finansowego szybko się uwinie, Polbank może zyskać samodzielność prawną w połowie przyszłego roku.

Ile wart jest Polbank? Liczymy w piątkowym „Pulsie Biznesu”.