Grupie BRE Banku szybko przybywa klientów

AS
opublikowano: 2008-04-23 12:28

- Od początku roku przybyło nam w Polsce 115 tys. klientów. Prężnie rozwija się działalność mBanku w Czechach i Słowacji. We wrześniu nowa strategia – powiedział w środę Mariusz Grendowicz, od dwóch tygodni i jednego dnia nowy szef BRE Banku.

- Nie jak szybko, ale jak się rozwijać – to nowe kredo nowego szefa BRE Banku. Mariusz Grendowicz powiedział w środę na pierwszym spotkaniu z dziennikarzami, że jest zbyt krótko, aby cokolwiek zmienić w działalności grupy bankowej. Nowej strategii można się spodziewać we wrześniu tego roku.

Grendowicz podkreśla, że bank zastał w bardzo dobrej kondycji. Niemniej dodaje, że zarząd musi zwrócić uwagę na zmieniającą się sytuację makroekonomiczną, czyli spowolnienie na rynku.

Po pierwszym kwartale pion korporacyjny Grupy BRE Banku miał udziały w rynku kredytów na poziomie 6,7 proc. W depozytach 9,3 proc. (8,5 na koniec 2007). Od początku stycznia pozyskano 150 klientów korporacyjnych. Detalicznych klientów przybyło 115 tys. w Polsce. W Czechach i na Słowacji tylko w pierwszej połowie kwietnia mBank zdobył 7,6 tys. klientów. Łącznie w obydwu krajach ma już 94 tys. klientów. Ich depozyty stanowią już znaczny udział we wszystkich depozytach Grupy. W kwietniu było to 295 mln euro. Niezwykle szybko akcja depozytowa rosła również w Polsce. Rok do roku dynamika wyniosła 51 proc. W przypadku kredytów 56 proc.

Do tej pory BRE rozwijał się w żywiołowo, w trzech kierunkach. Na rynku korporacyjnym, zagranicznym i detalicznym oraz w Czechach i Słowacji, gdzie w ubiegłym roku otworzył pierwsze oddziały mBanku. Grendowicz zapowiedział przegląd wszystkich obszarów działalności.

– Chcemy inaczej rozłożyć akcenty i wybrać te kierunki, które najwięcej dają nam zarobić. Zastrzega, że BRE wbrew pojawiającym się na rynku opiniom nie wstrzymuje ekspansji zagranicznej mBanku. Niemniej musi dokładniej rozważyć jej kierunki.

Eugeniusz Twaróg, AS