Firmy muszą starać się o pracowników, więc rynek ubezpieczeń grupowych będzie dynamicznie rósł — prognozuje Commercial Union.
Świetlaną przyszłość dla grupowych ubezpieczeń na życie ze składką regularną zapowiada Commercial Union (CU). Według jego szacunków, dziś ten rynek wart jest 5 mld zł, a w najbliższych latach może rosnąć nawet o 10 proc. rocznie.
Sprzymierzeńcem ubezpieczycieli jest zmieniająca się sytuacja na rynku pracy.
— Rosnąca liczba miejsc pracy oraz emigracja zmuszają firmy do zwiększenia starań o dobrych pracowników. Podwyżka pensji działa tylko przez kilka miesięcy, potem pracownik się przyzwyczaja i „zapomina”. W długiej perspektywie dużo lepiej motywują świadczenia pozapłacowe, szczególnie związane z ochroną zdrowia — mówi Zygmunt Kostkiewicz, wiceprezes CU Życie.
W odpowiedzi na takie potrzeby CU wprowadza rozszerzoną wersję ubezpieczenia Opiekun. Nowością są pakiety zdrowotne i wypadkowe.
— Pakiety skonstruowaliśmy pod kątem poważnych chorób, występujących stosunkowo często i stanowiących realne zagrożenie — informuje Włodzimierz Iskra, dyrektor departamentu ubezpieczeń instytucjonalnych CU Życie.
Na drodze w zdobywaniu rynku może stanąć jego nasycenie. Ponad 90 proc. dużych firm już ma ubezpieczenie grupowe.
— W 9 na 10 firm składki płacą za siebie pracownicy. Na świecie takie rozwiązanie praktycznie nie funkcjonuje. Polscy pracodawcy będą musieli przejąć na siebie ciężar składek i obejmować nimi coraz liczniejszą grupę pracowników — mówi Włodzimierz Iskra.