Nowy szef spółki musi szybko ratować jej przychody. Wprowadzi nowe usługi i wejdzie na rynek masowy.
Od piątku nowym prezesem GTS Energis jest Jaromir Łaciński, dotychczasowy dyrektor zarządzający i wiceprezes. Jarosław Mikos, który od ponad rok piastował to stanowisko, postanowił rozstać się z branżą telekomunikacyjną. Zainwestował pieniądze w Stolarkę Wołomin, producenta okien, drzwi i podłóg, którego zamierza teraz restrukturyzować.
Tak miało być
Odejście Jarosława Mikosa z GTS Energis nie jest dla rynku wielkim zaskoczeniem. Spekulowano o tym od wielu miesięcy. Co więcej, pierwsze reakcje części klientów i partnerów operatora na wieść o zmianach w zarządzie są pozytywne. Ich zdaniem firma potrzebuje nowego ducha.
— Zmiana prezesa może wyjść firmie tylko na dobre. Współpraca z operatorem z kwartału na kwartał robiła się coraz trudniejsza. Jarosław Mikos od miesięcy nie angażował się w operacyjną działalność spółki, wielu innych menedżerów niestety brało z niego przykład — mówi przedstawiciel jednego z największych partnerów GTS Energis.
Wyzwaniem dla Łacińskiego będzie ratowanie przychodów operatora w przyszłym roku. Obniżenie wysokości stawek międzyoperatorskich w ruchu sieci stacjonarnych do komórkowych (F2M) mocno uderzy w wielkość sprzedaży. Stracą na tym najwięcej operatorzy z silną pozycją w rynku biznesowym m.in. GTS Energis, Netia i Telekomunikacja Polska (TP).
Plan ratunkowy
GTS Energis na gwałt szuka więc nowych źródeł przychodów. Kilka dni temu rozpoczął sprzedaż dostępu do internetu dla małych i średnich firm przy wykorzystaniu sieci TP, w przyszłym tygodniu rozszerzy ofertę o usługi mobilnej transmisji danych w oparciu o sieć komórkową Polskiej Telefonii Cyfrowej. Pozwolą one zniwelować spadek przychodów. Na pewno go jednak nie zatrzymają. Nowym elementem strategii operatora jest więc wejście na rynek masowy. W przyszłym roku chce na nim sprzedawać usługi głosowe oraz dostęp do internetu.
Tegoroczne przychody operatora mają sięgnąć 380 mln zł, a wynik EBITDA 70 mln zł. Plany na przyszły rok nie zostały ogłoszone. Właścicielem GTS Energis jest rosyjska grupa Menatep posiadająca operatorów alternatywnych także w Czechach, Rumunii oraz na Słowacji i Węgrzech. Według nieoficjalnych informacji inwestor chce pozbyć się telekomunikacyjnego biznesu najpóźniej do 2008 roku.