Gusta coraz bardziej wyrafinowane

opublikowano: 16-07-2014, 00:00

Zaskakująco szybko rośnie liczba zwolenników piw niszowych.

Branża piwowarska w Polsce staje się coraz bardziej różnorodna, głównie za sprawą rosnącej liczby małych browarów rzemieślniczych i restauracyjnych, nastawionych na klienta szukającego piw o rzadkich, ciekawych smakach. — Rynek ten będzie się rozwijał w kierunku bogactwa oferowanych gatunków piwa oraz większej rangi browarów regionalnych i lokalnych. W Europie tendencje są podobne. Znaczenie ma jakość i pochodzenie piwa. Zyskują małe browary, prowadzone przez pasjonatów, nastawione na różnorodność i lokalną dystrybucję, a dodatkowo wzmacniające lokalną ekonomię — uważa dr inż. Agnieszka Łopata z Bieszczadzkiej Wytwórni Piwa Ursa Maior.

Zobacz więcej

Choć pod względem wartości sprzedaży marki niszowe nie stanowią dużej części rynku, ich wpływ na świadomość konsumentów jest nie do przecenienia — mówi Mateusz Krawczyk z firmy Piwonia. Piwa z duszą. [FOT. ARC]

Wyszukane smaki

Na wzrost popularności piw niszowych w Polsce wpłynęło m.in. to, że konsumenci są coraz odważniejsi podczas wyboru złocistego napoju.

— Dowodzi tego chociażby całkiem niezła sprzedaż piwa z dodatkiem papryki chili, które wprowadziliśmy na rynek w 2013 r. Marki niszowe kojarzone są przez konsumentów jako produkty wyższej jakości, gwarantujące bogate doznania smakowe. Ich pozycja umacnia się na rynku. Następują kolejne przełomy w świadomości dystrybutorów i konsumentów, którzy coraz bardziej interesują się miejscem warzenia piwa, jego genezą. Częściej sięgają także po piwa warzone w browarach z polskim kapitałem, chętniej ufają małym rodzinnym przedsiębiorstwom — tłumaczy Marek Skrętny, dyrektor ds. marketingu Browaru Amber.

Podobnego zdania jest Agnieszka Łopata, która twierdzi, że piwo zaczyna być postrzegane jako trunek szlachetny, do degustacji. Klienci zwracają więc większą uwagę na jego smak, aromat, skład i pochodzenie.

— Polacy coraz więcej podróżują, wracają do kraju z bagażem wspomnień, zapachów i smaków. Prowadząc degustacje piwa w Centrum Ursa Maior, zauważam, że wiedza naszych gości na temat piwnego świata jest coraz większa. Rodzaje, które jeszcze parę lat temu uważane były za rarytas, teraz nie robią wrażenia na sklepowej półce. Przykładem może być chociażby witbier — piwo piwo białe czy koźlak — mówi Agnieszka Łopata.

Dla kształtowania świadomości konsumentów bardzo ważnym elementem piwnego rynku są wyspecjalizowane puby, szczególnie tzw. multitapy, które oferują po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt rodzajów (polski rekordzista ma ich 57) piw nalewanych z beczek.

— Takich miejsc powstało w naszym kraju już około trzydziestu, skutecznie budując zainteresowanie niszowymi piwami — informuje Mateusz Krawczyk z firmy Piwonia. Piwa z duszą.

Magnes na klienta

Wśród piw niszowych najpopularniejsze są te, które spełniają jednocześnie dwa warunki: produkuje się je w Polsce i są mocno chmielone. Jak tłumaczy Mateusz Krawczyk, pierwsza cecha przekłada się na cenę, co w relacji z niezłą jakością w stosunku do podobnych produktów z zagranicy w dużej mierze determinuje wybory klientów.

— Sekret drugiej cechy tkwi w tzw. chmielach nowofalowych, czyli krzyżówkach gatunkowych z USA i Australii, charakteryzujących się wysokim stężeniem substancji odpowiedzialnych za aromaty i goryczkę. Piwa chmielone tymi odmianami oprócz znakomitej pijalności gwarantujeniesamowite wrażenia sensoryczne, zwłaszcza jeśli chodzi o aromaty — twierdzi Mateusz Krawczyk.

Na dobrej drodze

Choć pod względem wartości sprzedaży niszowe marki stanowią bardzo niewielki procent rynku, ich potencjał jest duży.

— Docelowo barierą może być 10-15 proc. rynku — uważa Hubert Buksowicz, prezes Browaru Jabłonowo. Jego zdaniem sprzedaż piwa w Polsce w tym roku prawdopodobnie spadnie o około 2 proc., co będzie wynikało m.in. z nasycenia rynku (97 litrów/osobę), niekorzystnej pogody i ograniczonej zasobności portfeli w stosunku do niezliczonych pokus.

— Skutkuje to w kolejnych pomysłach na tworzenie nowych piw, napojów piwnych i opakowań, aby przywiązać starego klienta, ale też pozyskać nowego — uważa prezes Browaru Jabłonowo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu