Gwarancje pomogłyby PPP

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2014-10-27 00:00

Jedną z głównych barier rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego w Polsce jest trudny dostęp do finansowania. Warto to zmienić.

W naszym kraju ogłoszono 280 projektów w formie partnerstwa publiczno-prywatnego, ale tylko ok. 70 zakończyło się kontraktem. Zdaniem Witolda Grzybowskiego, eksperta tego rynku, jedną z głównych barier rozwoju PPP w Polsce jest nieodpowiedni podział ryzyka pomiędzy stronami. Powszechną praktyką jest przerzucanie większości czynników ryzyka przez podmiot publiczny na partnera prywatnego, który w efekcie nie może liczyć na kredyt, bo poziom ryzyka jest nieakceptowalny dla banków.

— Co więcej, często jest ono także nie do zaakceptowania przez firmy, które projektem PPP mogłyby być zainteresowane — mówił Witold Grzybowski podczas debaty zorganizowanej przez PARP.

Jego zdaniem, polski rynek PPP mógłby pobudzić choćby dobrze przemyślany system gwarancji.

— Na przykład gwarancje pokrywające niewielki procent nieprzewidzianych kosztów, jakie mogą się pojawić w trakcje realizacji kontraktu, czy gwarancje, które pokryją lukę w osiągniętych przychodach partnera prywatnego, jeśli ich niższy poziom nie był przez niego zawiniony — tłumaczył Witold Grzybowski.

Dodał, że takie rozwiązania z powodzeniem funkcjonują w krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie gwarancjami są obejmowane określone luki finansowe albo ryzyka. Duży nacisk kładzie się tam na zabezpieczenie ryzyka makroekonomicznego.

— A warto pamiętać, że podwyżka stopy procentowej może całkowicie wywrócić projekt PPP, który w czasie zawierania umowy wyglądał bezpiecznie — mówił Witold Grzybowski.

Tomasz Sawicki, ekspert w Departamencie Finansowania Strukturalnego BGK, zwracał uwagę, że w wielu przypadkach nie ma konieczności tworzenia specjalnych instrumentów — pewne rozwiązania można uzgodnić w umowie PPP.

— Na przykład minimalny gwarantowany poziom przychodów może być jednym z postanowień umownych — zaznaczył ekspert.