Gwiazda głównych biznesów Google'a

opublikowano: 2015-08-19 22:00

Otwierając komputer w ostatnich dniach, Sundar Pichai mógł zobaczyć swoje zdjęcie w prawie każdym liczącym się serwisie internetowym.

Jest jednak z nami od dawna, bo ślady jego pracy znajdujemy w takich produktach internetowego giganta, jak wyszukiwarka i system Chrome, poczta Gmail, usługa Google Maps czy system operacyjny na smartfony Android. Innymi słowy: Sundar Pichai jest wszędzie, trudno nie natknąć się na coś, z czym nie miałby wcześniej do czynienia.

INDIE RZĄDZĄ E-ŚWIATEM:
INDIE RZĄDZĄ E-ŚWIATEM:
Dobrze wykształceni i ambitni inżynierowie z Indii zdobywają cenione posady w branży nowych technologii. W lutym zeszłego roku szefem Microsoftu został Satya Nadella, a teraz prezesem Google’a Sundar Pichai.
Bloomberg

W poniedziałek 43-latek został namaszczony przez założycieli na nowego prezesa Google’a. Dostał więc posadę marzeń w branży nowych technologii i awansował do pierwszej ligi najbardziej wpływowych osób świata. Larry Page i Sergey Brin, miliarderzy i założyciele koncernu Google, dokonali niemal niemożliwego — ukryli przed światem swoje plany dotyczące restrukturyzacji firmy. W erze mediów społecznościowych udało im się zachować w tajemnicy do samego końca projekt Alphabet. Google nie będzie już dłużej taki jak dotychczas. Wejdzie w skład nowego holdingu o nazwie Alphabet, w którym będzie jedną z wielu spółek — pozostałe to m.in. biotechnologiczna firma Calico, laboratorium do zadań specjalnych Google X i inwestycyjny wehikuł Google Ventures.

Sundar Pichai będzie szefem Google’a, a Page i Brin staną na czele Alphabetu. Dla Sundara Pichaia jest do de facto tylko prestiżowa zmiana nazwy stanowiska. W październiku poprzedniego roku Google zmienił politykę zarządzania i od tamtego czasu menedżerowi podlegają dyrektorzy zarządzający kluczowymi produktami firmy.

Komentatorzy często opisują go jako przykład „american dream”. Sundar Pichai pochodzi z Indii. Nim podbił świat technologii, wychowywał się w skromnej rodzinie inżyniera elektryka i stenografki. Tytuł inżyniera metalurga zdobył na indyjskiej uczelni IIT Kharagpur, ale później kontynuował naukę na prestiżowym Uniwersytecie Stanforda, a dyplom MBA uzyskał na Wharton School przy Uniwersytecie Pensylwanii. Przez większość dzieciństwa jego czteroosobowa rodzina mieszkała w dwóch pokojach.

Nie miał wokół siebie zbyt wiele technologii, a do 12. roku życia nawet telefonu — podaje serwis PCMag.com. W Google’u zaczął pracować w 2004 r., a przyszedł ze znanej firmy konsultingowej McKinsey & Company. Po 11 latach pracy wspiął się na stanowisko wiceprezesa ds. produktów, które zajmuje obecnie. Pod jego kontrolą znajdują się obecnie główne biznesy internetowe koncernu, które w tym roku wygenerują 59 mld USD przychodów.

— To ogromne wotum zaufania i sposób na zatrzymanie Sundara Pichaia, którego nazwisko pojawia się zawsze, kiedy jest wakat na stanowisku prezesa w jakiejś dużej firmie technologicznej — komentuje Max Nisen z portalu Quartz. Usługi Google’a oplatają nasze życie. Koncern jest właścicielem najpopularniejszej wyszukiwarki, dominuje w reklamie internetowej, dostarcza milionom osób pocztę elektroniczną i zarządza smartfonami różnych marek. Przeciętny użytkownik internetu także musi — czy tego chce, czy nie — dać nowemu szefowi Google’a spory kredyt zaufania.