H. Gierowski blokuje sprzedaż akcji WSiP
Do sądu trafił pozew Huberta Gierowskiego przeciwko Skarbowi Państwa oraz Konsorcjum PTE-Nasza Księgarnia — inwestorowi Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Powód wnosi o stwierdzenie, że umowa prywatyzacyjna wydawnictwa nie została zawarta skutecznie, oraz o wydanie zakazu zbywania przez SP akcji WSiP. Realizacja transakcji wartej 334,5 mln zł jest zatem zagrożona.
Niewykluczone, że podpisana dwa tygodnie temu między Skarbem Państwa i konsorcjum Polskie Towarzystwo Edukacyjne-Nasza Księgarnia umowa sprzedaży 85 proc. WSiP nie dojdzie do skutku. Stanie się tak, jeśli sąd przychyli się do pozwu złożonego 12 września w Sądzie Okręgowym w Warszawie przez Huberta Gierowskiego. Znany inwestor giełdowy — właściciel nieruchomości, w której mieści się siedziba największego w Polsce wydawnictwa edukacyjnego — zabiega o jej zablokowanie. Żądanie uzasadnia zaś faktem, że WSiP jest jego wierzycielem, a realizacja umowy może spowodować, że ściągnięcie tych wierzytelności nie będzie możliwe. WSiP utworzył na ich pokrycie rezerwy wysokości ponad 38 mln zł.
Jeszcze nie koniec
Po ponad 18 miesiącach od rozpoczęcia prywatyzacji resort skarbu podpisał 3 września umowę z inwestorem dla Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Konsorcjum PTE-Nasza Księgarnia za 85 proc. akcji ma zapłacić 334,5 mln zł. Wydawało się, że w ten sposób zostanie zakończony już raz powtórzony i naszpikowany kontrowersjami proces prywatyzacji firmy. Kilka dni później okazało się jednak, że transakcja może być poważnie zagrożona. Hubert Gierowski żąda bowiem orzeczenia, że umowa między SP a inwestorem WSiP jest bezskuteczna. Przed wydaniem wyroku chce natomiast zabezpieczenia swoich roszczeń w postaci zakazania SP sprzedaży akcji wydawnictwa. Jeżeli do momentu rozpatrzenia wniosku doszłoby jednak do transakcji, to chce, aby sąd zakazał konsorcjum wykonywania głosów z posiadanych akcji.
Zaskoczeni i pewni
— Jestem całkowicie zaskoczony. Nic nie wiem o takim wniosku i trudno mi się ustosunkować do sprawy oraz związanych z nią zagrożeń dla prywatyzacji WSiP. Pewne jest natomiast, że SP zabezpieczył umowę na wypadek ewentualnych roszczeń ze strony Huberta Gierowskiego — mówi Wojciech Bagan, pełnomocnik PTE-Nasza Księgarnia oraz szef Unipromu.
Hubert Gierowski odmówił komentarza. W pozwie argumentuje jednak, że wykonanie umowy prywatyzacyjnej może całkowicie przekreślić jego szanse na zaspokojenie roszczeń wobec WSiP. Co ciekawe, Hubert Gierowski chce także, aby sąd zobowiązał Uniprom do przedstawienia sprawozdań finansowych za 2000 r.
— Nabywcą 75 proc. WSiP jest PTE, spółka zależna od Unipromu. Decyzje dotyczące majątku wydawnictwa będą zatem podejmowane przez Uniprom. Sytuacja finansowa tej spółki nie pozwala natomiast na sfinansowanie zakupu akcji WSiP. Jest zatem bardzo prawdopodobne, że ta transakcja będzie finansowana aktywami wydawnictwa i w ten sposób zostaną one uszczuplone w takim stopniu, że zaspokojenie roszczeń wobec powoda będzie niemożliwe - czytamy w uzasadnieniu pozwu.
Podważanie wiarygodności finansowej Unipromu nie jest nowością. Przed podpisaniem umowy do MSP trafiło kilka anonimów, w których — zapewne konkurenci PTE — przekonywali o kiepskiej kondycji finansowej Unipromu.
— SP nie miał zastrzeżeń i dlatego podpisał z nami umowę, która zabezpiecza zresztą interesy jego i samej spółki — mówił 3 września Wojciech Bagan.



