Halo Polsat dostanie prezent od regulatora

Magdalena Wierzchowska
28-03-2008, 07:48

Polsat wywalczył preferencyjne stawki rozliczeń. Konkurenci kręcą nosem, ale nie wszyscy. Część wietrzy w tym szansę dla siebie.

Cyfrowy Polsat dwa lata odkładał debiut na rynku telefonii komórkowej, a teraz dość mocno zirytował kilku graczy na tym rynku. Firma z grupy Zygmunta Solorza-Żaka, która lada moment zadebiutuje na warszawskiej giełdzie, zwróciła się do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) o administracyjne nałożenie stawek w ramach rozliczeń z Polkomtelem i PTK Centertel. Regulator ma gotowy projekt decyzji w tej sprawie, a jego konsultacje właśnie się kończą.

— Warto się zastanowić, czy decyzja UKE — w sposób niczym nieuzasadniony preferująca jeden podmiot — nie zakłóci w przyszłości rynkowej równowagi, poważnie utrudniając konkurencję między operatorami wirtualnymi (MVNO) — mówi Adam Suchenek z biura prasowego Polkomtela, operatora Plusa i Samych Swoich.

Kilka groszy

UKE wstępnie planuje, by Cyfrowy Polsat i dwaj operatorzy komórkowi płacili sobie 0,40 zł za zakańczanie połączeń w sieci.

Problem w tym, że stawki operatorów komórkowych będą stopniowo maleć — od 1 maja będzie to 0,33 zł, a w 2010 r. — 0,21 zł. Nieoficjalnie mówi się, że mają spaść nawet do 15 gr. Administracyjna decyzja UKE (w tym przypadku dotycząca Polsatu Cyfrowego) jest niezmienna i bezterminowa. Oznacza to, że od 1 maja Halo Polsat będzie płacił innym operatorom 33 gr, a sam zainkasuje o 7 gr więcej na każdym połączeniu zakończonym w jego sieci. To niby tylko kilka groszy, ale przy milionach połączeń suma robi się pokaźna.

— Decyzja ma charakter precedensowy i powinna wzmocnić pozycję operatora startującego na rynku. Inni operatorzy wirtualni nie mają takich preferencji, ponieważ samodzielnie negocjowali umowy z trójką największych graczy i nie prosili o interwencję UKE — uzasadnia Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.

— Między innymi dzięki takiej decyzji w obecnej sytuacji rynkowej mogą zaistnieć nowi operatorzy — mówi Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu.

Analitycy nie mają wątpliwości, że dzięki niej spółka będzie mogła osiągać wyższe marże, a wykorzysta to przede wszystkim do obniżania cen usług.

Wszyscy równi

Na rynku wirtualnych operatorów komórkowych trudno znaleźć firmę, która osiągnęła sukces. Cyfrowy Polsat może sporo zmienić — platforma satelitarna ma ponad 2 mln klientów, a do nich w pierwszej kolejności będzie skierowana oferta Halo Polsat.

Preferencyjne stawki ma P4, operator sieci Play. Ale to dlatego, że buduje kosztowną infrastrukturę.

Cyfrowy Polsat ponosi wyższe nakłady inwestycyjne niż pozostali operatorzy wirtualni, ale nie buduje sieci, najbardziej kosztownego elementu inwestycji P4.

— Regulator powinien stworzyć jednakowe zasady dla wszystkich operatorów wirtualnych, bez prób „wątpliwego” analizowania elementów infrastruktury, którymi dysponuje każdy z MVNO — denerwuje się Leszek Kułak, członek zarządu giełdowego MNI.

Taką opinię MNI prześle UKE w ramach prowadzonych konsultacji. Jeśli mimo to urząd wyda decyzję pozytywną dla Cyfrowego Polsatu, MNI wystąpi z podobnym wnioskiem, domagając się administracyjnego nałożenia stawek.

— UKE powinno potraktować nas tak samo jak Cyfrowy Polsat — uważa Leszek Kułak.

Co na to inni wirtualni operatorzy?

— Nie śledziliśmy tej sprawy, więc nie będę komentować. Poczekamy na reakcję rynku — mówi Tomasz Rudnicki z Mobilkinga.

Bitwa o przychody

Sprawa Cyfrowego Polsatu wpisuje się w gorącą ostatnio dyskusję na temat MTR, hurtowych stawek za zakończenie połączenia w sieci danego operatora. Anna Streżyńska, prezes UKE, zaproponowała niedawno głębszą obniżkę stawek za połączenia z telefonami komórkowymi niż obecnie planowana. Obniżka tych stawek, która miałaby nastąpić już w styczniu 2009 r., powinna przełożyć się na spadek cen połączeń, ale może pociągnąć za sobą spadek przychodów operatorów komórkowych.

OKIEM EKSPERTA

Paweł Olszynka, analityk rynku informatycznego w firmie PMR

Siła jest w masie

To oczywiste, że decyzja UKE jest korzystna dla Cyfrowego Polsatu. Nie spodziewałbym się jednak otwartej wojny cenowej, ponieważ na rynku operatów wirtualnych jest to na dłuższą metę niemożliwe. Spółka będzie osiągać wyższe marże, ale wykorzysta je raczej do obniżenia ceny pakietów usług. Dla całego rynku telekomunikacyjnego byłoby jednak lepiej, gdyby wirtualni operatorzy byli traktowani tak samo. Dlatego interesujące będą kolejne kroki UKE: czy w przypadku kolejnego wniosku wyda podobną decyzję? Jeśli tak, to niewykluczone, że kolejni MVNO będą to wykorzystywać jako straszak w negocjacjach z operatorami infrastrukturalnymi (Polkomtelem, PTC i Centertelem) i dzięki temu bez ingerencji regulatora wynegocjują korzystniejsze dla siebie stawki.

Magdalena Wierzchowska, m.wierzchowska@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Halo Polsat dostanie prezent od regulatora