Przedsiębiorcy działający w handlu muszą przygotować się do rywalizacji z większą konkurencją po akcesji do UE. Otwarcie granic da szansę wyjścia poza Polskę.
Przystąpienie do UE może być dla polskiego handlu szansą na rozwój. Jednak branża musi poznać możliwe scenariusze i przygotować się do działania w warunkach zwiększonej konkurencji.
— Aby ochronić spółki właściciele mają trzy drogi. Pierwszą jest szukanie niszy, w której będą mogli funkcjonować, druga to tworzenie silnych, regionalnych sieci handlowych lub grup zakupowych, trzecią jest wpuszczenie inwestora — mówi Elżbieta Mędrzycka, współorganizatorka konferencji „Małe i średnie przedsiębiorstwa handlowe w przededniu wejścia do Unii”.
Procesy konsolidacyjne mogą dotyczyć jednak nie tylko lokalnego handlu, ale także zachodnich sieci, co mogłoby grozić monopolizacją branży. Zdaniem analityków, rodzimy handel w Polsce nie zginie, jeśli sprawnie będzie działał urząd antymonopolowy.
Tak stało się w Wielkiej Brytanii, gdy właściciel Safeway podjął decyzję o jej sprzedaży (9,8 proc. rynku). Zakupem zainteresowana była największa na Wyspach sieć Tesco, jednak urząd zablokował transakcję.
— Największe szanse mają spółki, które zdecydują się na działalność na Zachodzie. Polskie firmy nauczyły się bowiem oferować towar klientom przyzwyczajonym do zachodnich standardów po niższych cenach. Mogą być konkurencyjne w stosunku do podmiotów działających w starej Unii. Trochę trudniejszą sytuację napotkają Polacy na rynkach nowych członków Unii. Firmy pracują tam na podobnych zasadach, efekt niższej ceny będzie tam mniej widoczny — mówi Maciej Dyjas, prezes ECI.
Skorzystanie z otwartych granic musi być poprzedzone nauką nowych zasad działania.
— Jeśli ktoś będzie chciał handlować w ramach UE, musi nauczyć się sporządzać sprawozdania, raporty dla celów statystycznych, wystawiać i przechowywać dowody transakcji. Państwa Unii znosząc granice postarały się o uregulowania dotyczące potwierdzenia transakcji wewnątrzunijnych. W użyciu znalazły się European Community Sales Lists (ECSL) oraz raporty Intrastat. Intrastat są to informacje statystyczne o towarach będących przedmiotem transakcji między państwami Unii. Zbierane są od podmiotów realizujących obroty towarowe za okresy miesięczne. Ponadto składane są kwartalnie do organów podatkowych informacje podsumowujące obrót towarowy z zarejestrowanymi dla potrzeb podatku VAT podmiotami z krajów Unii — wyjaśnia Barbara Sufin, szef zespołu rynków detalicznych w dziale podatkowym Ernst & Young.
Korzystne dla detalistów może być także wprowadzenie do obrotu dokumentów selfbilling czyli możliwość wystawiania faktury VAT przez nabywcę. Jest to stosowane w niektórych krajach UE.