Bank Handlowy
zaskoczył wczoraj rynek
dobrymi zyskami. Analitycy
chwalą go przede
wszystkim za znakomitą
kontrolę kosztów.
W połowie stycznia amerykański Citigroup zaskoczył świat gigantycznymi stratami związanymi z kryzysem na rynku kredytów hipotecznych. Tymczasem jego polskie ramię — Bank Handlowy — też zaskoczył rynek, ale... in plus.
Zysk netto grupy wzrósł w czwartym kwartale ze 168,3 mln zł do 207,8 mln zł. To więcej, niż spodziewał się rynek (średnie szacunki mówiły o blisko 188 mln zł). Z kolei wynik z tytułu odsetek wyniósł 314,8 mln zł, czyli nieznacznie mniej niż prognozowali analitycy (332 mln zł). Podobnie jest w przypadku wyniku z prowizji. Wyniósł 181,6 mln zł, czyli lekko poniżej prognoz rynku (185 mln zł). W ujęciu rocznym Bank Handlowy zarobił na czysto 826,2 mln zł, wobec 657 mln zł rok temu.
— Wyniki są zgodne z moimi oczekiwaniami. To jeden z bardziej przewidywalnych banków na rynku — ocenia Marcin Materna, analityk Millennium DM.
Wtóruje mu Stefan Knopik, doradca inwestycyjny Domu Maklerskiego Pekao.
— Wyniki Handlowego wpisują się w tendencję całego sektora bankowego, który konsekwentnie poprawia zyski — uważa doradca.
Jego zdaniem, motorem zysków banku był przede wszystkim wysoki wynik odsetkowy. Jego dynamika w czwartym kwartale (w porównaniu z takim samym okresem w 2006 r.) była najwyższa w całym ubiegłym roku.
Przychody Banku Handlowego wypadły nieznacznie poniżej prognoz Marty Jeżewskiej z DI BRE Banku.
— Przewidywałam, że wyższy będzie wynik odsetkowy, ale przyhamował go spadek poziomu aktywów o 1 mld zł. Szacowałam też, że wynik prowizyjny będzie lepszy, ale obniżyły go koszty agresywnej dystrybucji kart kredytowych. Należy jednak oczekiwać, że działania w zakresie kart kredytowych przełożą się na wzrost przychodów banku — wyjaśnia Marta Jeżewska.
Analitycy zgodnie zauważają, że na nadzwyczaj dobrym wyniku netto zaważyły przede wszystkim dwa czynniki.
— Kluczowe znaczenie miał dodatni odpis na rezerwy i doskonała kontrola kosztów — tłumaczy Marta Jeżewska.
— Ścisła kontrola kosztów zasługuje na szczególną uwagę ze względu na silną w tej branży presję na wzrost wynagrodzeń — uzupełnia Stefan Knopik.
Rynek spekuluje od pewnego czasu, że Citigroup może zdecydować się na sprzedaż swojego polskiego aktywa. Jednak nawet gdyby amerykański bank to zrobił, jego sytuacja nie poprawiłaby się znacząco.
— Obecna wycena giełdowa Handlowego nie jest specjalnie wygórowana — przypomina Marek Juraś z DM BZWBK.