Następnym krokiem powinny być promocje finansowania w walutach – ocenia Home Broker.
BZ WBK od wczoraj znowu udziela kredytów w euro. Bank wycofał się z
finansowania w walutach w okresie kryzysu. W 2008 r. oferował finansowanie
we frankach, euro i dolarach.
Bank może wymagać większego dochodu
Warunkiem uzyskania kredytu w euro jest osiąganie dochodu na poziomie
przynajmniej 2 tys. zł netto. Bank wymaga wkładu własnego na poziomie minimum
30% (dla kredytów w złotych jest to 20%). Marża w standardowej ofercie wynosi
3,5 pkt. proc. Maksymalny okres kredytowania to 30 lat. Według szacunków
Home Broker rata kredytu na kwotę 300 tys. zł z marżą 3,5% wyniesie 1536 zł.
13 stycznia finansowanie zakupu mieszkań w postaci kredytów
indeksowanych do euro uruchomił też połączony Getin Noble Bank, w którym scalona
została dotychczasowa oferta Dom Banku i Metrobanku. Bank wymaga wkładu własnego
na poziomie minimum 20%. Marża zależy m.in. od wysokości tego wkładu i wynosi od
3,45% do 6,95%. Kredyt można zaciągnąć na 30 lat. Przed kryzysem Dom Bank
oferował finansowanie we frankach, euro i dolarach, a Metrobank dodatkowo w
jenach.
Na razie dla zamożnych
Kredyt Bank powrócił z kolei do udzielania kredytów walutowych na
początku grudnia. Do oferty weszło finansowanie w euro i we
frankach. Teraz kredyty walutowe są jednak dostępne tylko dla osób lepiej
zarabiających. Minimalny dochód netto to 10 tys. zł (lub 100 tys. zł
aktywów). Bank wymaga przynajmniej 30-proc. wkładu własnego. W standardowej
ofercie, w zależności od oceny ryzyka klienta, marża wynosi 3,5 proc. lub
3,6 proc. dla euro oraz 3,9 proc. lub 4 proc. dla franka.
We wrześniu
ub.r. ponownie kredyty w euro wprowadził też Raiffesen Bank (przed kryzysem
udzielał finansowania także we frankach i dolarach). Minimalny wkład własny
to 25 proc. Aby dostać kredyt w euro kredytobiorca musi zarabiać
przynajmniej 5 tys. zł netto (lub 8 tys. zł w przypadku gospodarstwa domowego).
Marża zależy od kwoty kredytu i wskaźnika LTV, wynosi od 3,8 proc. do 4,1
proc.
Oprocentowanie kredytów walutowych
Obecnie, według danych Home Broker, kredyty w euro oferuje 15 banków,
część z nich stawia jednak wymagania dotyczące minimalnego dochodu. Kredyty we
frankach ma w ofercie dla zarabiających w złotych w sumie 9 banków. Powrót
do udzielania kredytów walutowych to kolejny czynnik wskazujący na poprawę
sytuacji na rynku. Pozostałe to stopniowy spadek przeciętnego poziomu marż,
wzrost dopuszczalnego wskaźnika LTV (relacja kwoty kredytu do wartości
nieruchomości) czy wzrost zdolności kredytowej (w grudniu była o 30
proc. wyższa niż w rekordowo słabym marcu 2009 r.).
Wciąż wiele banków, które przed kryzysem były ważnymi graczami na rynku kredytów walutowych, ogranicza się do oferty w złotych. Z informacji przekazanych Home Broker wynika, że ponownego wprowadzenia kredytów w walutach nie planują na razie Millennium BGŻ, ING czy Euro Bank.
Potrzebne aktywne promocje
Do tego, aby można było mówić o ożywieniu na rynku kredytów walutowych
brakuje też zakrojonych na szeroką saklę kampanii promocyjnych. Obecnie
promocyjne warunki kredytowania w euro oferują m.in. DnB Nord oraz Deutsche
Bank. W zamian za dodatkowy produkt można otrzymać obniżona
marżę.
Niższa rata, ale jest ryzyko
kursowe
Zaciągniecie kredytu walutowego wiąże się z ryzykiem kursowym, ale jest
to jednocześnie sposób na zmniejszenie raty kredytowej. Rata kredytu w
złotych na sumę 300 tys. zł z przeciętną marżą (2,45 proc., oprocentowanie 6,75
proc.) wynosi 1946 zł. Rata kredytu we frankach (marża 3,8 proc., oprocentowanie
3,97 proc.) z uwzględnieniem spreadu walutowego (20 groszy) wynosi natomiast
1534 zł, czyli jest o 21 proc. niższa niż w złotych. Rata kredytu w euro
(marża 3,2 proc., oprocentowanie 4 proc., spread 20 gr) wynosi z kolei 1504 zł
(o 23 proc. mniej niż rata w złotych).
3-osobowa rodzina o dochodach 5 tys. zł netto, może dziś liczyć na kredyt w euro w przeciętnej kwocie 312,8 tys. zł (mediana maksymalnej zdolności). W przypadku kredytu w złotych przeciętna zdolność wynosi 368 tys. zł, zatem jest o niespełna 18% wyższa niż dla euro. Zdolność dla kredytu we frankach jest natomiast aż o jedną trzecią niższa niż w złotych (279 tys. zł). Obecnie ok. 25% kredytów na rynku udzielanych jest w walucie. Ostatnie miesiące 2009r. przyniosły wzrost udziału euro kosztem franka.
Zdolność kredytowa (w zł)
Katarzyna Siwek,
współpraca Jerzy Węglarz
Home
Broker
