Hestia dla młodych za kółkiem

GN
opublikowano: 2009-02-20 00:00

Jesteśmy najlepsi w likwidacji szkód — przekonuje Ergo Hestia. Aby utrzymać poziom sięgnie po… sztuczną inteligencję.

Jesteśmy najlepsi w likwidacji szkód — przekonuje Ergo Hestia. Aby utrzymać poziom sięgnie po… sztuczną inteligencję.

Dobra likwidacja szkody podstawą biznesu — to stara ubezpieczeniowa prawda. Nic dziwnego, że towarzystwa starają się przekonać, że są w tym najlepsze. 47 proc. klientów ocenia naszą likwidację szkód bardzo dobrze, 36 proc. dobrze, a jedynie 7 proc. źle lub bardzo źle — takie wyniki badania przeprowadzonego przez Deloitte przedstawiła Ergo Hestia. Dzięki temu wyprzedza najgroźniejszych konkurentów: Allianza, PZU czy Wartę.

— Pięć lat temu postanowiliśmy uzyskać przewagę konkurencyjną w likwidacji szkód. I to się udało. Ale to dopiero początek. Do 2011 r. chcemy do 50 proc. zwiększyć liczbę szkód likwidowanych w trybie uproszczonym, co oznacza minimum formalności. W tym celu inwestujemy w platformy komunikacji telefonicznej i internetowej z klientami i warsztatami, a także wdrożymy elementy sztucznej inteligencji. System będzie wyciągał wnioski z naszych baz klientów i segmentował szkody — mówi Piotr Śliwicki, prezes Ergo Hestia.

Ubezpieczyciel ma też uruchomić sprzedaż polis komunikacyjnych przez internet i telefon. I będzie to pierwszy w Polsce direct tematyczny.

— Stworzymy nową markę, a ofertę skierujemy do grupy, której dziś nikt nie chce w Polsce ubezpieczać: kierowców w wieku 20-30 lat — mówi Piotr Śliwicki.

Grupa pochwaliła się także wynikami za 2008 r. Spółka majątkowa Ergo Hestia zebrała 1,80 mld zł (wzrost o 21,6 proc.), życiowa 269,3 mln zł (+21,8 proc.), a MTU 358,3 mln zł (+40 proc.). Zysk netto wyniósł odpowiednio: 114,9 mln zł (+8 proc.), 4,6 mln zł (-64 proc.) i 18,7 mln zł (+70,4 proc.).