HF nie chce fuzji z HTS
W Hucie Florian, najlepszej spółce sektora, trwa referendum, w którym pracownicy zdecydują, czy są za czy też przeciw konsolidacji z Hutą Sendzimira. Nie ukrywają, że głosowanie jest tylko formalnością, bo połączenia z podkrakowską firmą nie akceptują.
Jutro będą znane wyniki trwającego w Hucie Florian referendum, dotyczącego konsolidacji spółki z Hutą Sendzimira. Zbigniew Nowak, przewodniczący ZZ Pracowników HF, nie ukrywa jednak, że głosowanie to formalność, bo werdykt można przewidzieć już dziś. Florian fuzji z HTS nie chce
— Przeprowadziliśmy restrukturyzację własnymi siłami i nie chcemy, by uzdrawianie innych firm z branży odbywało się naszym kosztem — podkreśla Zbigniew Nowak.
Firma zdecydowała się jednak na referendum, by przedstawić oficjalne stanowisko wszystkich pracowników spółki. Czy brak akceptacji Floriana dla fuzji z Sendzimirem będzie wystarczającym powodem dla zaprzestania konsolidacyjnych działań? Wszystko wskazuje na to, że nie. Bez Floriana konsolidacja z pewnością się nie uda, a brak fuzji utrudni restrukturyzację zarówno Huty Katowice, jak i Huty Sendzimira.
Ministerstwo Gospodarki w znowelizowanym programie naprawczym hutnictwa proponuje konsolidację Huty Florian z Sendzimirem i Huty Katowice z Cedlerem. Po tej operacji połączone zostaną obie grupy, tworząc koncern Polskie Huty Stali.
Fuzja nie jest na rękę Florianowi, bo będzie musiał uczestniczyć w restrukturyzacji zobowiązań innych przedsiębiorstw z branży. Po konsolidacji i powstaniu koncernu Polskie Huty Stali wierzyciele HK i HTS mają za długi uzyskać walory całej grupy. Tymczasem Florian zdecydowanie wolałaby mieć własnego inwestora strategicznego.
Zdzisław Sroka, prezes Huty Florian, już w 2000 roku twierdził, że firma potrzebuje nakładów sięgających około 60 mln zł. Deklarował jednocześnie, że chce uniknąć zaciągania kredytów.
Za restrukturyzację branży HF już raz zapłacił. W ubiegłym roku Emil Wąsacz, ówczesny minister skarbu, otrzymał sześć ofert prywatyzacyjnych na walory spółki ze Świętochłowic. Wśród zainteresowanych byli Arbed, Usinor, Rautaruukki, British Steel i Hoogevens (Corus), a podobno nawet EBOR. Emil Wąsacz nie ukrywał jednak, że celowo wstrzymuje własnościowe przekształcenia HF, by łatwiej znaleźć nabywcę na HTS.
Obecnie MSP ma dwóch chętnych na walory Floriana i hut mających wejść do PHS. Są to konsorcjum Arbed, Usinor, Aceralia, ThyssenKrupp Stahl i Ispat. W branży mówi się, że w PHS inwestor będzie dopiero po restrukturyzacji. To dla Floriana oznaczałoby czekanie przez kolejne miesiące na partnera. Z drugiej strony — bez HF prywatyzacja HK i HTS znowu może spalić na panewce.



