Hossa rozstrzygnie się latem

Jeśli w najbliższych tygodniach nie wróci gra pod inflację, hossa za oceanem przejdzie do historii przed końcem roku, ostrzega bank Stifel.

Gra pod powrót inflacji, którą nasiliły nadzieje na programy infrastrukturalne Donalda Trumpa, jest w odwrocie od grudnia, kiedy to zanotowała maksymalne nasilenie. Od tego czasu indeksy giełdy nowojorskiej w górę ciągnie sześciu gigantów technologicznych — Apple, Microsoft, Facebook, Amazon, Netflix oraz Google. Tymczasem w miejscu zatrzymały się szeroki rynek oraz sektory najbardziej korzystające na odbiciu inflacji, czyli finanse, przemysł, branża materiałowa oraz spółki technologiczne nastawione na klienta biznesowego.

„Jeśli gra pod inflację zawiedzie, tak w znaczeniu rynkowym, jak i ekonomicznym, będziemy mieli do czynienia z hossą typu zombie, której przewodzi wąskie grono spółek, a która dobiegłaby końca w ciągu jednego czy dwóch kwartałów” — oceniają autorzy czerwcowego raportu banku Stifel.

Mimo to według nich scenariuszem bazowym pozostaje nadejście jeszcze jednej fali gry pod inflację. Przemawia za tym analiza krzywej rentowności obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych, która zapowiada recesję nie wcześniej niż pod koniec 2018 r., fakt, że powolne zaostrzanie polityki przez Fed nie blokuje wzrostu płac za oceanem,oraz porozumienie OPEC, które nie pozwala na powrót działającej deflacyjnie przeceny ropy naftowej. W 2018 r. zyski spółek z indeksu S&P500 powinny wzrosnąć o 10 proc., po tym jak w tym roku zanotują 18-procentową zwyżkę, prognozuje bank. W pozytywnym scenariuszu szczyt hossy za oceanem wypadłby w połowie 2018 r., indeks S&P500 miałby do tego czasu jeszcze około 6-procentowy potencjał wzrostu, a rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich wzrosłyby do 3,0 proc. z obecnych 2,2 proc.

„Rynek akcji ma wszelkie szanse, by uniknąć bessy w 2018 r. Jeśli recesja miałaby rozpocząć się pod koniec 2018 r., do końca tego roku indeksy powinny rosnąć, w przyszłym roku obserwowalibyśmy budowanie szczytów, a bessa przypadłaby na rok 2019” — przewidują specjaliści na podstawie analizy obejmującej ostatnich 11 cykli koniunkturalnych w USA.

Czwarty kwartał jest tradycyjnie okresem najbardziej sprzyjającym grze pod inflację, a na jej powrót wskazują także bieżące wydarzenia polityczne po obu stronach oceanu, dodają specjaliści Stifela. Wśród nich wymieniają odrzucenie oszczędności w brytyjskich wyborach, podobne wnioski z sondaży we Włoszech, sygnały wycofywania się EBC z nadzwyczajnego łagodzenia polityki oraz stosunkowo łagodne reperkusje afery rosyjskiej w Stanach Zjednoczonych, pozwalające republikanom skupić się na reformie podatkowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Hossa rozstrzygnie się latem