Hossa w luksusie trafiła na kamień

Akcje producentów dóbr luksusowych były w kryzysie hitem inwestycyjnym. Teraz jednak zwyżka cen wyhamowała

Światowy indeks branży S&P Global Luxury nie może wygrzebać się ze strat poniesionych w majowo-czerwcowej korekcie. Od początku maja jest na 7-procentowym minusie. To znacznie gorszy wynik od tego, jaki w tym czasie zanotowały szerokie indeksy światowych rynków akcji. Opisujący koniunkturę na giełdach gospodarek dojrzałych MSCI World odrobił niemal całość strat i jest już tylko 1 proc. poniżej wartości z początku maja.

Wyniki niezłe, ale…

To przekłada się na notowania dostępnych na polskim rynku funduszy inwestujących w akcje z tej branży. PKO Dóbr Luksusowych Globalny, który na tle innych krajowych funduszy akcyjnych rozpieszczał klientów wynikami od początku działalności, zyskał od początku roku 6,5 proc. To niezły wynik, jednak nieco słabszy od warszawskiego indeksu WIG, który ten okres zamknął na ponad 11-procentowym plusie. Lepiej radził sobie Equity Fund Global Prestige prowadzony przez Aegona i Credit Suisse. Po korekcie o różnice kursowe od początku roku zarobił w złotych 10,6 proc., czyli porównywalnie do WIG-u. Jednak nawet jemu nie udało się dotąd przebić rekordów z wiosny.

Obawy rosną

Przyczyna to słabsze wyniki kwartalne wiodących firm amerykańskiej branży dóbr luksusowych. Gorsze od oczekiwań osiągnięcia Ralpha Lauren’a, Coacha czy Tiffany’ego przyczyniły się do spekulacji, że prosperity w branży ma się ku końcowi.

— W trzecim kwartale amerykańscy konsumenci dóbr luksusowych byli coraz bardziej zaniepokojeni o swój status majątkowy. Pokazuje to gwałtowny spadek Indeksu Konsumpcji Luksusowej, obliczanego przez Unity Marketing — napisała w raporcie Pam Danziger, założycielka ośrodka specjalizującego się w analizach rynku dóbr luksusowych. Jak podkreśla, ten indeks nie tylko dobrze zapowiada zmiany koniunktury w branży, ale i w całej gospodarce amerykańskiej, która jest największym na świecie odbiorcą dóbr luksusowych. Dlatego ośrodek spodziewa się, że w kolejnych miesiącach producentom dóbr luksusowych będzie coraz trudniej sprzedawać produkty zwłaszcza marek z najwyższej półki.

— Ilościowo sprzedaje się tyle samo torebek czy butów. Jednak wartość tych zakupów spadła w porównaniu do stanu sprzed roku. To pokazuje, że konsumenci nadal kupują, ale mniej płacą. W części korzystają z wyprzedaży i promocji, a w części sięgają po produkty nieco tańszych marek — podkreśla Pam Danziger.

Zweryfikować oczekiwania

Coraz trudniej markom luksusowym będzie także zdobywać teren w Chinach, trzecim pod względem sprzedaży rynku dóbr luksusowych na świecie. Gospodarka Państwa Środka wciąż rozwija się w tempie 7,6 proc., a za spowolnienie w największym stopniu odpowiada nie spadek konsumpcji, ale zmniejszenie inwestycji.

Jednak zdaniem Sanjeeva Sanala, globalnegostratega Deutsche Banku, uwzględnione w notowaniach producentów dóbr luksusowych oczekiwania dalszego dynamicznego rozwoju rynku Państwa Środka były mocno przesadzone.

— Po boomie z ostatnich lat dynamika sprzedaży na rynkach wschodzących zwalnia. To nie znaczy, że zniknęły możliwości dalszego rozwoju rynku, jednak nadmierne oczekiwania powinny się dostosować do rzeczywistości — napisał Sanjeev Sanal w artykule opublikowanym na portalu Project Syndicate.

OKIEM EKSPERTA

Do rynku należy podchodzić selektywnie

RAFAŁ DOBROWOLSKI,

zarządzający subfunduszem PKO Dóbr Luksusowych Globalny

Wciąż nie można mówić o znaczącym pogorszeniu perspektyw firm z branży dobór luksusowych. Jeżeli tylko nie dojdzie do załamania na rynkach finansowych, to nie należy oczekiwać, że sektor będzie notowany z istotnym dyskontem do historycznej wyceny. Przeciętnie w historii wskaźnik cena/zysk dla spółek z branży wynosił około 19. Teraz wynosi 15.

W tym roku można wciąż liczyć na dwucyfrowe tempo organicznego wzrostu zysków sektora. Warte uwagi są dane dotyczące eksportu szwajcarskich zegarków. W lipcu wrósł on o 15 proc. rok do roku. To wolniej niż zanotowane w czerwcu 22 proc., jednak to mało znaczące spowolnienie.

Do spółek należy podchodzić selektywnie i wybierać takie, których wysoka wycena w przyszłości powinna wynikać nie tylko ze statusu globalnej marki luksusowej, ale też z ponadprzeciętnej dynamiki zysku. Właśnie takie firmy dalej powinny zachowywać się znacznie lepiej od szerokiego indeksu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Hossa w luksusie trafiła na kamień