Hot dog indeks, czyli cena lojalności

Programy lojalnościowe na stacjach paliwowych potwierdzają stare powiedzenie, że nie ma darmowych hot dogów. Zrobiłem swoisty wskaźnik Big Maca dla stacji benzynowych. Hot dog indeks mówi ile paliwa trzeba zatankować, żeby za punkty lojalnościowe kupić bułkę z parówką.

Mam w portfelu kilka kart lojalnościowych, w tym również paliwowe. Sprawdziłem co mógłbym dostać w prezencie na stacji benzynowej za uciułane punkty. Niewiele. Programy punktowe na stacjach paliw mają związać kierowcę z konkretną marką. Na konkretne korzyści z karty rabatowej może on liczyć dopiero, gdy zatankuje bak na podróż dookoła świata. Żeby kupić kultowego hot doga trzeba się nieźle najeździć. Zobaczmy ile musimy spalić paliwa tankowanego na różnych stacjach:

Lotos
W programie Navigator hot dog „kosztuje” 10 punktów. 1 punkt naliczany jest od 10 litrów paliwa (2 pkt za 1 litr lotos dynamic). Za pełny bank o pojemności 40 litrów można co tydzień zafundować sobie hot doga, albo dwa zestawy śniadaniowe: kawa (10 pkt) i hot dog.

 

PKN Orlen

Tu za hot dogiem trzeba się trochę najeździć. W orlenowskiej walucie kosztuje on 990 punktów, czyli aż 165 litrów benzyny/ON lub 247,5 litrów LPG. Przelicznik zdobywania punktów na stacjach Orlenu w programie Vitay jest bowiem następujący: 6 pkt za 1 litr wszystkich rodzajów benzyny i diesla oraz 4 pkt za gaz. Hot dog jest tańszy przy drugim zakupie. Kupując każdą kolejną bułkę PKN doładuje nam kartę Vitay o 100 punktów. Na konsumpcję przekąski możemy się więc właściwie nastawić już po spaleniu 148,3 l. Przy średnim spalaniu 6 litrów na 100 km trzeba pokonać trasę 2456,8 km, żeby cieszyć się z posiłku.
Kawy za punkty w Orlenie nie kupimy, ale za każdą dużą czarną dostaniemy na konto 100 punktów, zatem warto hot doga kawą popić.

BP
Tutaj kawa występuje tylko w duecie z hot dogiem. Solo żadne z nich nie przysługuje za punkty. „Cena” zestawu w BP podobna jak na Orlenie za parówkę – 900 punktów, ale przelicznik jak w Pewexie za komuny: za 1 litr paliwa dostaniemy 1,5 pktu. Na zestaw kawowo-hotdogowy trzeba zatankować – bagatela – 600 litrów paliwa. Przy baku o pojemności 40 litrów trzeba zajechać na stację benzynową 15 razy. To wystarczy na dwie wycieczki dookoła Polski, dokładnie po obwodzie (3511 km jedna runda) plus przejazd z Zakopanego nad morze i z powrotem.

Shell
Kto uciuła 300 punktów może się cieszyć na konsumpcję Hot dog Maxi. Marzenie osiągalne po przejechaniu 4980 km (przy średnim spalaniu 6 litrów) na paliwie fuel save 95 lub fuel save diesel. Przelicznik w programie Shell ClubSmart jest bowiem następujący: 1 punkt za fuel save 95 i fuel savve diesel, 2 pkty za v-power nitro+ i 5 pktów za v-power nitro+ racing.
Hot dog Maxi „kosztuje” zaś 300 pktów.

 

Jak widać w indeksie hotdogowym wygrywa Lotos. Wystarczy zatankować na podróż z Krakowa do Zakopanego (doliczając spory zapas paliwa na stanie w korkach) i u celu podróży możemy liczyć na przekąskę.

Jeśli spojrzeć okiem niekoniecznie hotdogożercy na programy punktowe, to Lotos nie wypada już tak dobrze. Navigator jest jednym z najuboższych programów jeśli chodzi o liczbę i rodzaj fantów do odebrania. Lista zawiera raptem około 30 pozycji. W Navigatorze nie ma też specjalnie dużo możliwości zarobienia dodatkowych punktów za zakupy w sklepach na stacjach paliw.

 

W tym natomiast specjalizuje się BP, który przy dystrybutorze jest skąpy, ale w sklepie sypie punktami. Za każdą złotówkę wydaną w Wild Bean Cafe dostaniemy 1 pkt. Za 4 litry coli lub pepsi należy się 150 pktów, a za czteropak piwa – 150-200 pktów (w zależności od marki).
BP wyróżnia się też tym, że uczestniczy w programie Payback. Kiedy płacimy za paliwo dostajemy 1,5 pkt od BP plus 1,5 pkt na konto Payback, który w ofercie ma sporo produktów wymiennych na punkty. Tankujemy piwo, tzn. kupujemy, a konto BP zasila 200 pkt i tyle samo idzie do Paybacka. To już profit, którym nie można pogardzić.
I jeszcze jeden bonus: BP wydaje kartę kredytową wspólnie z Citi Handlowy - Motokartę. Dzięki niej można podwójnie skorzystać z programu Payback. Gdy np. zatankujemy 40 litrów dostaniemy 60 punktów w programie BP, a w Paybacku też 60 paktów plus dodatkowe za płatność Motokartą. Obowiązuje wtedy bowiem przelicznik 3 zł = 1 pkt Payback.
Dodatkowo, po zatankowaniu 15 litrów posiadacz karty dostanie 10-procentowy rabat w myjni BP lub kawę w Wild Bean Cafe za jedyne 2 zł.

 

Zobacz więcej na facebookowym profilu https://www.facebook.com/twarogofinansach


W Orlenie mityczny hot dog jest drogi, ale program Vitay jest z jednym z najbardziej rozbudowanych jeśli chodzi o liczbę fantów. Jest w czym wybierać, począwszy od rzeczy do domu, do samochodu, ogrodu, po tablety. Tablet „kosztuje” 119 900 pktów, na który trzeba zatankować 19 983,3 litów paliwa (LPG jeszcze więcej).
Na plus Orlenowi trzeba też zaliczyć wspólna kartę kredytową z PKO BP. Za każde 2 zł wydane kartą partnerską dostaniemy 1 pkt w Clubie Vitay. W ogóle stacje Orlenu są przyjazne dla klientów PKO BP. Płacąc zwykłą kartą Visa wydaną do rachunku w tym banku, od każdych wydanych 10 zł dostaniemy 3 pkt w klubie Vitay.

 

Shell też wydaje kartę kredytową wspólnie z bankiem – Pekao. Za każde 5 zł wydane kartą należy się 1 pkt w programie ClubSmart. Różni się on od konkurencyjnych propozycji też tym, że poza wymianą punktów na prezenty w Shell można zamienić je również na kupony rabatowe m.in. w MediaMarkt. Z tym, że na taki 50-złotowy bon trzeba uzbierać 4600 pktów, czyli zatankować 4600 litrów zwykłej bezołowiowej.


Trzeba też dodać, że Shell i BP dają kierowcom możliwość przekazania punktów na cele dobroczynne (w Shellu jest to program DKMS wspólnie przeciw białaczce, a w BP – Pajacyk)

Podsumowując, programy rabatowe potwierdzają stare powiedzenie, że nie ma darmowych hot dogów. Za przekąskę trzeba zapłacić lojalnością do sieci. Z drugiej strony lepiej ciułać punkt po punkcie, żeby za jakiś czas (trzeba nastawić się na długi marsz) dostać coś za friko, niż nie zbierać i nie dostawać nic.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Hot dog indeks, czyli cena lojalności