Chińczycy źle reagują jeśli ktoś choćby sugeruje, że Honkgong, Makau czy Tajwan, nie są częścią ich kraju. Przekonały się o tym takie globalne marki, jak Versace, Coach, Givenchy, a ostatnio Swarovski. Wszystkie musiały się kajać po bardziej lub mniej oficjalnych atakach w chińskich mediach i groźbach bojkotu. Dużym zaskoczeniem jest to, że podobna sytuacja spotkała największy chiński telekom. W mediach społecznościowych pojawiła się krytyka Huawei za to, że w ustawieniach jego smartfonów sugeruje się iż Tajwan jest niezależnym państwem. Użytkownicy serwisu Weibo wskazują, że dzieje się tak wybierając jako domyślny język tradycyjny chiński.
- To oburzające. Czy to w ten sposób Huawei odwdzięcza się Chinom? – napisał jeden z użytkowników.
Huawei nie odniosło się jak dotąd do sprawy. Niektórzy chińscy użytkownicy jego smartfonów twierdzą, że błąd został już usunięty.
