Robot prasujący, koszący trawę, zamykający drzwi mieszkania, gdy właściciel o tym zapomniał? To nie scenariusz najnowszej produkcji hollywoodzkiej, ale wizja, w jaką wierzy zespół polskiego start-upu Husarion. Dziś firma z Krakowa startuje z kampanią na Kickstarterze — największym portalu crowdfundingowym, na którym projekty z kategorii wysokich technologii dostają od ich pasjonatów wielomilionowe wsparcie. Polacy chcą za jej pośrednictwem zebrać kapitał, który pomoże im przygotować do masowej produkcji RoboCore — urządzenie i oprogramowanie, umożliwiające w łatwy sposób tworzenie i prostych, i zaawansowanych robotów. Twórcy mówią o nim „serce robota”.

— Chcemy, by na bazie naszych rozwiązań powstało tysiące start-upów z tysiącem pomysłów na usprawnienie naszego życia. Zadaniem naszej firmy i naszego produktu, a w zasadzie całego ekosystemu, jest danie im narzędzia, które to umożliwi — tłumaczy Dominik Nowak, prezes Husariona.
Robot w kilka godzin
Każdy robot składa się z trzech elementów: elektroniki, oprogramowania i mechaniki. RoboCore to połączenie elektroniki i oprogramowania w obudowie, której kształt przypomina anatomiczne serce. Jego twórcy zapewniają, że urządzenie oferuje funkcjonalności niedostępne w innych systemach robotyki, takie jak sterowanie i programowanie z dowolnego miejsca na świecie i strumieniowanie audio czy wideo przez internet. Dzięki niemu zbudowanie prostego robota zajmuje osobom z podstawową wiedzą programistyczną od kilkudziesięciu minut do kilku godzin. RoboCore to efekt prac, jakie krakowski start-up rozpoczął nieco ponad rok temu. W potencjał tego pomysłu uwierzył wtedy Fundusz Zalążkowy Krakowskiego Parku Technologicznego, od którego Husarion otrzymał 700 tys. zł kapitału.
— Udało nam się przyciągnąć do zespołu niezwykle zdolne osoby. Współpracuje z nami m.in. zdobywca 2. miejsca w środkowoeuropejskiej olimpiadzie informatycznej, dwóch zdobywców 1. miejsca w zawodach organizowanych przez Europejską Agencję Kosmiczną, które polegały na stworzeniu prototypu miniaturowego satelity, oraz jeden z najbardziej utalentowanych członków krakowskiej grupy Hackerspace — mówi Dominik Nowak, który założył spółkę Husarion razem ze swoim przyjacielem Radosławem Jaremą.
Tłumaczy, że jednym z trendów w robotyce, który ich najbardziej interesuje, jest zastosowanie robotów do zdalnej obecności.
— Obecnie tego typu konstrukcje są czymś w rodzaju Skype’a na kółkach — możemy prowadzić rozmowę za pomocą tego komunikatora i jednocześnie się poruszać. Ale wkrótce w wyniku ewolucji tej dziedziny robotyki będziemy mogli nie tylko poruszać się po otoczeniu za pomocą robota, ale także wchodzić z nim w interakcje, np. otwierać drzwi czy przenosić przedmioty — mówi szef Husariona. Do budowy prostych robotów do zdalnej obecności (ang. telepresence) z wykorzystaniem modułów RoboCore można wykorzystać nieużywane, kurzące się w szufladach smartfony i tablety, a następnie za pomocą Wi-Fi lub sieci komórkowej 3G lub LTE połączyć gotową konstrukcję z aplikacją w chmurze. Można porównać ją do portalu społecznościowego dla ludzi i robotów. Loguje się do niej przez przeglądarkę internetową i z dowolnej lokalizacji można programować robota, sterować nim czy udostępniać znajomym.
W przededniu rewolucji
W kampanii na Kickstarterze Husarion chce zebrać 50 tys. USD. Ale to niejedyny jej cel. Krakowianie wybrali właśnie tę platformę po to, by wypromować swoją ideę, zdobyć nie tylko fanów, ale również inwestorów, którzy pomogą sfinansować dalsze prace.
— Chcemy pokazać nasz produkt światu i zebrać jak najwięcej opinii. Cały czas go rozwijamy i choć jest już kompletny, to wierzymy, że może być jeszcze lepszy — mówi Dominik Nowak.
O tym, jaka będzie cena produktu, gdy trafi on do masowej produkcji, zadecyduje m.in. to, ile pieniędzy uda zebrać się w kampanii crowdfundingowej lub od ewentualnych inwestorów. W tym momencie Husarion myśli o ok. 400-500 zł za serce robota. Wokół swojego rozwiązania start-upowcy chcą stworzyć całą społeczność fanów robotyki.
— Będziemy oferować im pomoc w realizacji ich pomysłów. Mamy nadzieję, że w przyszłości w każdym domu będą roboty ułatwiające ludziom życie, napędzane rozwiązaniami firmy Husarion — mówi Dominik Nowak. Kampania na Kickstarterze, w trakcie której można wesprzeć projekt Polaków w zamian za różne nagrody, w tym RoboCore, potrwa 30 dni.
— Bill Gates opisał w opublikowanym kilka lat temu artykule analogię między początkami przemysłu komputerów osobistych datowanymi na połowę lat 70. a obecną sytuacją na rynku tzw. robotyki konsumenckiej. Głęboko wierzymy, że kolejna rewolucja technologiczna, jaka nas czeka, będzie dotyczyła właśnie robotyki konsumenckiej i będzie miała porównywalny zasięg i skutki, jakie niosła ze sobą pecetowa rewolucja. A zawdzięczamy ją przecież takim wizjonerom jak Bill Gates czy Steve Jobs — podkreśla Dominik Nowak.
1,5 mld USD Tyle według prognoz Business Insider Intelligence wyniesie wartość rynku robotyki konsumenckiej do końca 2019 r. Analitycy przewidują też, że będzie się on rozwijał w tempie 17 proc. rocznie, czyli siedem razy szybciej niż rynek robotów przemysłowych.