Hybryda pokonała diesla

Marcin Bołtryk, Agata Hernik
opublikowano: 12-05-2008, 00:00

Technologiczny przepych wygrał z ponadczasową elegancją. Prezesi dziewięciu polskich firm za najlepsze auto uznali hybrydę Lexusa.

SUBIEKTYWNY RANKING AUT DLA PREZESÓW

Technologiczny przepych wygrał z ponadczasową elegancją. Prezesi dziewięciu polskich firm za najlepsze auto uznali hybrydę Lexusa.

Na naszą prośbę importerzy i dealerzy, sprzedający samochody w Polsce, wytypowali samochody, w których — ich zdaniem — najlepiej czułby się człowiek pracujący na eksponowanym stanowisku. W szranki, niestety, nie stanęli wszyscy ważni. Niektórzy — tak jak na przykład Ford — nie mają w ofercie aut klasy premium, inni po prostu nie odpowiedzieli na nasze pytanie. W efekcie w naszym badaniu udział wzięło 14 samochodów. Alfa Romeo wystawiła model 159 z najmocniejszym silnikiem (V6 o pojemności 3,2 litra i mocy 260 KM) i napędem na obie osie, za nieco ponad 206 tys. zł. Honda postawiła na model Legend (3,5 l, 295 KM), też napędzany na cztery koła. Jego cena to 230 tys. zł. Peugeot zaproponował model 607 z silnikiem diesla o mocy 204 KM — za 202 tys. zł.

W tego typu zestawieniu nie mogło zabraknąć Mercedesa. Niemiecki koncern zaproponował model 450 4MATIC z silnikiem benzynowym V8 o pojemności 4,6 l i 340 KM mocy przekazywanej na wszystkie koła. Cena 371 tys. zł. Citroen wybrał C6 w bogato wyposażonej wersji z trzylitrowym, benzynowym motorem o mocy 215KM, za 237,5 tys. zł. Lider tego typu rankingów — Audi — postawił na model A8 wyposażony w napęd quarto i 326-konny silnik diesla o pojemności 4,2 l, za 366 tys. zł. Nissan wybrał auto z segmentu SUV — model Murano. Silnik benzynowy V6, pojemność 3,5l, moc 234 KM, napęd na obie osie i cena 215,5 tys. zł. Swoją flagową limuzynę wystawiło BMW. „Siódemka” z trzylitrowym silnikiem diesla o mocy 230 KM kosztuje 297 tys. zł.

Bardzo ryzykownie postąpił Lexus typując najdroższy w zestawieniu samochód. Model LS 600h kosztuje bowiem 431,5 tys. zł. Ta benzynowo-elektryczna limuzyna dysponuje mocą 445 KM.

Chrysler zaproponował 300C z silnikiem wysokoprężnym 218 KM — za ponad 187 tys. zł. Tym samym silnikiem napędzany był Jeep Cherokee za 185 tys. zł. Mitsubishi przekonywało do 170- -konnego Pajero (diesel) za 219 tys. zł, a Saab do turbodoładowanego, benzynowego sedana (model 9-5) o mocy 260 KM, za 192 tys. zł. Volvo wystawiło S80 napędzane 3,2-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 238 KM, za 179,5 tys zł.

Wszystkie auta wyposażone były w automatyczne (lub bezstopniowe) skrzynie biegów.

Prezesi typują

Lista ofert, uzupełniona szczegółowymi danymi dotyczącymi osiągów i wyposażenia zaproponowanych modeli, trafiła na biurka dziewięciu prezesów spółek z różnych branż. Panowie mieli wybrać trzy najlepsze ich zdaniem auta z czternastu propozycji. Przyznawali im punkty w czterech kategoriach: prestiż, stosunek ceny do jakości, stylistyka i wyposażenie. W każdej mogli przyznać od jednego do dziesięciu punktów — oczywiście im lepiej, tym więcej.

Po podliczeniu punktacji z poszczególnych kategorii okazało się, że zwyciężył Lexus, nieznacznie wyprzedzając Audi. Na trzecim miejscu — ze sporą stratą do liderów — uplasowało się Volvo. Kilka aut w ogóle nie zmieściło się w rankingu, gdyż nie wymienił ich żaden z prezesów. Warto zwrócić uwagę, że prezesi najczęściej — jako najwyżej ocenione przez siebie auto — wskazywali na Audi A8. Lexus, który z reguły lądował na drugim lub trzecim miejscu, został jednak wymieniony przez siedmiu z dziewięciu naszych jurorów, a Audi tylko przez sześciu. Suma przyznanych punktów przeważyła więc szalę zwycięstwa na stronę japońskiego cudu techniki.

Niezależnie od niuansów znamy zwycięzcę — limuzynę limuzyn, motoryzacyjne marzenie szefów polskich firm — a jest nim hybrydowy Lexus LS 600h.

1

Lexus LS 600h (239 — suma punktów w 4 kategoriach)

przyspieszenie 0-100 km/h — 6,3 s; prędkość maks. 250 km/h

Lexus w punktach,

Mercedes do jazdy

Paweł Grząbka,

dyrektor zarządzający CEE Property Group

W punktacji, którą przyznałem poszczególnym autom, lekką przewagę ma Lexus. Do codziennej jazdy wybrałbym jednak Mercedesa. Dlaczego? Ponieważ prestiż i zaufanie to nie tylko parametry techniczne, wykonanie i stosunek jakości do ceny. Lexus po kilkunastoletniej obecności na rynku zmierza w dobrym kierunku, jednak brakuje mu jeszcze charakteru „starszych braci”. Mercedes ujął mnie elegancką i dynamiczną linią, świetnym wykończeniem i wyposażeniem oraz właściwościami jezdnymi. Ponadto dla mnie ma znaczenie wartość dodana, którą niesie ze sobą tradycja marki i modelu, będącego synonimem prestiżu i luksusu.

2

Audi A8 4,2 TDI Quatro (220 pkt)

przyspieszenie 0-100 – 5,9 s; V maks. 250 km/h

Najlepsze Audi A8,

Volvo bije je ceną

Robert Mianowski,

dyrektor generalny TNT Express Poland

Palmę pierwszeństwa przyznałbym Audi A8. Świetna jakość, znakomity silnik TDI oraz układ przeniesienia napędu quattro — od dawna stanowią w tym segmencie rynku wyznacznik tego, co najlepsze. Jak wszystkie modele Audi, także i ten budzi sympatię swoim zaawansowaniem technicznym, niskim poziomem emisji CO2 i wizerunkiem marki.

Jeśli jednak przyszłoby mi wybierać samochód cenowo bardziej przystający do realiów polskiego biznesu, mój wybór padłby na szwedzkie Volvo S80. Za te pieniądze trudno będzie znaleźć w tym segmencie auto, które mogłoby lepiej oddać właściwe proporcje pomiędzy ceną a jakością oferowanego produktu.

3

Volvo S80 3,2l (137 pkt)

przyspieszenie 0-100 – 8,0 s; V maks. 240 km/h

Najbardziej lubię Volvo

Arnold Nowak,

prezes Itelligence

Podoba mi się linia nadwozia Volvo. Uważam też, że ma najładniejsze wnętrze z ocenianych modeli. To oczywiście kwestia gustu, ale prostota, harmonia i wręcz ascetyczna elegancja wnętrza Volvo bardzo mi odpowiada. Oczywiście nie bez znaczenia jest także stosunek ceny do jakości.

4

Mercedes S450 4MATIC (104 pkt)

przyspieszenie 0-100 – 5,9 s; V maks. 250 km/h

Audi A8,

radość jazdy

Tomasz Buraś,

prezes DHL Express

Najwięcej punktów przyznałem Audi A8. Urzeka obiecującym połączeniem klasycznego designu z komfortem zawieszenia i sportowym charakterem (to przyspieszenie!). Wyższą od niektórych konkurentów cenę rekompensuje luksusowym wyposażeniem. Myślę, że prowadzenie A8 w tej konfiguracji gwarantuje radość z jazdy i uśmiech na twarzy, z którym miło byłoby się nie rozstawać każdego dnia przed i po pracy.

5

BMW 730d (95 pkt)

przyspieszenie 0-100 – 7,8 s; V maks. 238 km/h

Audi, potem BMW i Lexus

Rafał Brzoska,

prezes InPost

Pierwsze miejsce dla Audi A8, bo ma zarówno styl, elegancję, jak i nowoczesne wyposażenie. Ten samochód to idealne połączenie sportowych cech z luksusem i oszczędnością jazdy. Na drugim miejscu BMW. Najnowsza stylistyka tej bawarskiej limuzyny nie dodała jej prestiżu. Mimo to BMW 730d jest wciąż godne prezesa. A Lexus? Przeciętną stylistykę rekompensuje niesamowitą technologią.

6

Honda Legend (70 pkt)

przyspieszenie 0-100 – 7,3 s; V maks. 250 km/h

Honda

mi się podoba

Arkadiusz Dawid,

Prezes Bonnier Business (Polska)

Oceniając zaproponowane modele, postawiłem na kompromis. Cenię właściwości jezdne i tzw. sportowe aspiracje samochodów. Honda ma wszystko, czego wymagam od auta. A do tego po prostu mi się podoba. Nie jest przesadnie duża, ma wyśmienity i nowatorski napęd na cztery koła, dynamiczny silnik i wygląd, który doskonale łączy agresywne linie ze stonowanymi i eleganckimi płaszczyznami. Do tego cena nie wywoła u księgowego zawrotów głowy. Stawiam na Hondę.

7

Alfa Romeo 159 V6 3,2l (34 pkt)

przyspieszenie 0-100 – 7,0 s; V maks. 244 km/h

Audi, bo nim jeżdżę

Dariusz Chlastawa,

prezes mPunkt

Dużo dobrych samochodów. Jako tradycjonalista odrzuciłem SUV-y i — z bólem serca — mniej ekskluzywne marki (Chrysler, Citroen, Alfa Romeo, Peugeot i Honda). Potem musiałem wyeliminować Volvo, Saaba i BMW. Wśród moich trzech typów najmniej punktów dałem Lexusowi — głównie za wysoką cenę i niższy prestiż. Najwyżej oceniłem Audi, bo… sam nim jeżdżę od 6 lat. Mam dużo dobrych doświadczeń. Poza tym nie jest tak banalne jak Mercedes. Wybór jest subiektywny, ale o to chodziło.

8

Chrysler 300C 3,0 CRD (33 pkt)

przyspieszenie 0-100 – 7,8 s; V maks. 230 km/h

Polecam radość z jazdy

Janusz Diemko,

prezes First Data Polska

Wszystkim prezesom polecam auta, w których nie tylko wygodnie podróżuje się na tylnym siedzeniu, ale które też dają przyjemność z dynamicznej jazdy. W mojej opinii synonimem luksusowego samochodu jest Audi A8. Spokojna i elegancka stylistyka nadwozia harmonizuje z atrakcyjnym, przestrzennym wnętrzem, wzbogaconym kilkoma przydatnymi „gadżetami” takimi, jak system nawigacji satelitarnej, telewizor czy odtwarzacz DVD. Dzięki nim podróże tym luksusowym autem są jeszcze przyjemniejsze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk, Agata Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu