Notowane na NewConnect Inno-Gene, działające dotychczas w obszarze diagnostyki genetycznej, w 2024 r. przejęło udziały w spółce Hydrogenium. Jej właściciel — Maciej Ganczarski — został większościowym akcjonariuszem Inno-Gene, a spółka zmieniła nazwę na HyEnergy.
Jeszcze na zlecenie Hydrogenium naukowcy z Instytutu Gazu w Narodowej Akademii Nauk Ukrainy opracowali technologię zgazowania biomasy w środowisku plazmy, by wyprodukować wodór lub metanol. HyEnergy chce ją skomercjalizować i rozszerzyć katalog surowców np. o odpady z tworzyw sztucznych.
— Od piętnastu lat jestem związany z branżą biomasy. Wcześniej miałem firmę transportową, a na Ukrainie także zakład przetwórstwa stali, byłem też związany z rolnictwem. Współpracuję z Ukrainą, od kiedy to państwo uzyskało niepodległość — mówi Maciej Ganczarski.
Przed transakcją z Inno-Gene Hydrogenium zawarło umowę ze spółką HiPower, która miała objąć do 30,3 proc. kapitału Hydrogenium. Umowa wciąż formalnie obowiązuje, ale Maciej Ganczarski nie chce komentować jej obecnego stanu.
Jacek Wojciechowicz, prezes HyEnergy, twierdzi, że technologia zgazowania biomasy zużywa znacznie mniej energii niż elektroliza. Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, uważa, że to niewykluczone.
— Najważniejsze jest to, jakiej energii użyjemy do zasilenia procesu, a technologia plazmowa wymaga dużych nakładów energetycznych. Oczywiście pożądana jest energia zielona — dodaje Tomasz Zieliński.
Michał Smoleń, kierownik programu Energia i Klimat w Fundacji Instrat, mówi, że dziś od zielonego wodoru tańszy jest produkowany z gazu ziemnego, a zapotrzebowanie na odnawialny wodór wynika z unijnych wymagań.
— Dotychczasowe cele unijne dotyczą tzw. paliw odnawialnych pochodzenia niebiologicznego opartych na elektrolizie z wykorzystaniem prądu ze źródeł OZE. Definicja wyklucza więc wodór produkowany z biomasy czy biogazu. Niewykluczone jednak, że w przyszłości dojdzie do zmiany tej klasyfikacji — podkreśla Michał Smoleń.
Plany współpracy
By doprowadzić do wdrożenia produkcji wodoru z biomasy, HyEnergy rozmawia z kilkoma podmiotami — potencjalni partnerzy to firmy, które przetwarzają termicznie odpady, firmy energetyczne i chemiczne.
— W ciągu kilku następnych tygodni chcemy podpisać z polskim partnerem umowę na instalację reaktora do zgazowania — mówi Jacek Wojciechowicz.
Za rok chciałby mieć prototyp reaktora i rozpoczętą budowę dwóch większych.
— Koszt budowy reaktora badawczego to około 2,5 mln EUR, a przemysłowego 17 mln, ale spodziewamy się zwrotu z inwestycji w około 1,5 roku — mówi prezes.
Spółka zamierza pozyskiwać fundusze od inwestorów prywatnych, przygotowuje też wniosek o dofinansowanie z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Pandemiczne problemy
Dawne Inno-Gene nie rezygnuje jednak z działalności związanej z medycyną.
— Chcemy znaleźć onkologiczny szpital kliniczny jako partnera do stałej współpracy, co powinno nam dać
dostęp do stabilnego finansowania tej działalności — mówi Jacek Wojciechowicz.
Za spółką wciąż ciągną się kłopoty z okresu pandemii. W lutym Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na nią 1 mln zł kar, a zarząd GPW nałożył na nią obowiązek przeprowadzenia analizy jej sytuacji majątkowej i finansowej. Do czasu jej przedstawienia obrót akcjami HyEnergy jest zawieszony.
