IDM przygotowuje Electusa na wariant giełdowy

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 03-08-2007, 00:00

Finansowe pogotowie ratunkowe wjeżdża na giełdę. Do debiutu szykują się trzy spółki, które pożyczają pieniądze szpitalom.

Finansowe pogotowie ratunkowe wjeżdża na giełdę. Do debiutu szykują się trzy spółki, które pożyczają pieniądze szpitalom.

Najpierw plany giełdowe ogłosił MW Trade, potem Magellan. Teraz nad debiutem zastanawia się Electus. Wszyscy wyrośli na windykowaniu długów służby zdrowia. Teraz zamiast ściągać pieniądze, wolą je szpitalom pożyczać. Publicznym i prywatnym. Interes kręci się coraz lepiej, bo służba zdrowia miała, ma i mieć będzie problemy z brakiem płynności. Nie tylko w Polsce. Na całym świecie banki trzymają się z dala od tego sektora, bo uważają, że nie jest to bezpieczna strefa dla biznesu. W Polsce zaledwie 0,3 proc. kredytów udzielanych przedsiębiorstwom trafia do szpitali. W Niemczech — 2,7 proc., a w Wielkiej Brytanii — 1,4 proc.

W rynkową niszę wchodzą pośrednicy finansowi, którzy nie boją się pożyczać pieniędzy szpitalom, ponieważ wiedzą, jak się z nimi obchodzić.

— Szpitalom cały czas brakuje wolnych środków. Wprawdzie mają pieniądze zakontraktowane z NFZ, ale trafiają one do nich z opóźnieniem — wyjaśnia Marek Falenta, prezes Electusa.

Na krajowym rynku karty rozdaje dwóch graczy: Magellan ze stajni Enterprise Investors oraz Electus, kontrolowany przez Internetowy Dom Maklerski. Kroku próbuje im dotrzymać MW Trade (22- -procentowy pakiet ma Absolute Capital Management), który w związku z tym zdecydował się pójść po pieniądze na giełdę. Debiut — jeszcze w tym roku. W tym samym czasie na parkiecie pojawi się również Magellan. Ich śladem zamierza ruszyć Electus. Możliwy termin upublicznienia akcji to przełom pierwszego i drugiego kwartału 2008 r.

— Nie podjęliśmy jeszcze decyzji o wprowadzeniu spółki na giełdę, chociaż poważnie rozważamy taką możliwość — zastrzega się Grzegorz Leszczyński, prezes IDM.

Na razie IDM konsumuje związek z Electusem, którego kupił na początku roku, płacąc obecnym właścicielom własnymi akcjami. Do końca roku ma przejąć 100 proc. udziałów w spółce.

Prezes Leszczyński nie chce zdradzić, ile pieniędzy Electus miałby uzyskać z giełdy. Zapowiada tylko, że jeśli ostateczna decyzja w sprawie giełdy będzie pozytywna, to w grę wchodzą duże sumy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że spółka liczy na 100 mln zł.

Electus potrzebuje pieniędzy, ponieważ rynek usług finansowych dla służby zdrowia, chociaż młody, szybko rośnie. Deficyt sektora zdrowotnego powiększa się z każdym rokiem, co oznacza stały wzrost zapotrzebowania na dodatkowe źródła finansowania. Potrzeby rynku medycznego (zarówno spłata zadłużenia, jak i wydatki inwestycyjne) ocenia się na blisko 10 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu