
Najnowsza projekcja IEA zakłada, że globalna konsumpcja ropy wzrośnie w tym roku o 2 mln baryłek dziennie do średnio 99,7 mln pbp. To o 110 tys. bpd mniej niż zakładała wcześniejsza prognoza.
Agencja oczekuje, że w 2023 r. popyt wzrośnie mniej więcej o taką samą wartość.
Zdaniem ekspertów IEA, Chiny, które przed ostatnie dwie dekady były drugim na świecie konsumentem surowca, zmniejszą w tym roku swoje zapotrzebowanie o około 420 tys. bpd. To dużo więcej niż IEA zakładała jeszcze w sierpniu.
IEA podkreśla, że spadek w Państwie Środka jest częściowo kompensowany przez „silne” wykorzystanie ropy naftowej w wielu krajach do wytwarzania energii, ponieważ odchodzą one od kosztownego gazu ziemnego. Około 700 tys. bpd zostanie wchłonięte w czwartym kwartale i na początku 2023 r., to dwukrotnie więcej niż rok temu.
Notowania ropy oparte o wycenę kontraktów terminowych spadły w ciągu ostatnich trzech miesięcy o blisko 25 proc., a w środę kwotowane są w przypadku odmiany Brent na poziomie około 93 USD/b.
