Ile kosztuje pogrzeb

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2023-10-27 06:30
zaktualizowano: 2023-10-27 05:44

Zamiast zostawiać rodzinę z problemem, zawczasu zaplanujmy swoją ceremonię pogrzebową i zadbajmy o jej sfinansowanie — mówi Marek Cichewicz, prezes Grupy Klepsydra.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

PB: Ile firm działa na polskim rynku pogrzebowym i jaka jest jego wartość?

Marek Cichewicz: Według danych Głównego Urzędu Statystycznego takich podmiotów jest prawie 4000. Tymczasem Polskie Stowarzyszenie Pogrzebowe, Polska Izba Branży Pogrzebowej i inne organizacje z naszego sektora podają, że usługi klasycznych pogrzebów realizuje około 2000 przedsiębiorstw. Wartość polskiego rynku szacuje się na 4-5 mld zł rocznie.

Często dochodzi do upadłości w branży?

Upadłości lub likwidacji zakładów pogrzebowych jest kilkadziesiąt, a może powyżej setki rocznie. To bardzo trudny biznes, wymagający wykwalifikowanej i empatycznej kadry, a także umiejętności zarządzania firmą w każdej sytuacji rynkowej. Bez odpowiedniego zespołu, konsekwencji w działaniu nie ma co liczyć na zyski.

Jednym z największych wyzwań dla branży jest spadek liczby zgonów w ostatnim czasie?

Nie do końca się z tym zgodzę. Po prostu wróciliśmy do liczb notowanych przed pandemią, która bardzo zaburzyła statystyki. W najgorszym 2021 r. było aż 520 tys. zgonów, czyli o 110 tys. więcej niż przed pojawieniem się koronawirusa. Krajowa średnia w normalnym okresie to około 400 tys. zgonów rocznie. Przyjmuje się, że umieralność to około 1 proc. populacji danego kraju. W Polsce, która ma niespełna 38 mln ludzi, ten współczynnik wynosi 1,1 lub 1,2 proc., ponieważ nasze społeczeństwo się starzeje. Nie ma więc mowy o spadku liczby zgonów, jest powrót do liczb, jakie były notowane przed pandemią.

Czy zasiłek pogrzebowy pozwala na zorganizowanie godnego pochówku?

Zasiłek pogrzebowy wynosi 4000 zł. To o wiele za mało, by pokryć wszystkie koszty. Średnia krajowa za ceremonię wynosi około 7000, ale jest to tylko jedna składowa. Po doliczeniu różnych należności na cmentarzu wychodzi około 10 000 zł. W większych miastach te kwoty są jednak zdecydowanie wyższe niż w małych miejscowościach, co może wynikać na przykład z wyższej ceny za miejsce pochówku.

Skąd wziąć brakującą kwotę?

Warto sprawdzić, czy zmarły miał umowę ubezpieczenia przy kredycie lub pieniądze w otwartych funduszach emerytalnych. Można również gromadzić fundusze na ten cel na koncie bankowym lub wykupić polisę ubezpieczeniową.

Co tu kryć — często zmarły zostawia swoją rodzinę z dużym kłopotem finansowym...

Być może każdy z nas powinien myśleć o swoim pogrzebie zawczasu, planując go, wpłacając pieniądze na specjalny fundusz, który jest w rękach domu pogrzebowego, albo wykupując polisę, która zabezpieczy przede wszystkim bliskich. W Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Hiszpanii i innych krajach czymś normalnym jest gromadzenie funduszy i planowanie najdrobniejszych elementów ceremonii, takich jak muzyka, wystrój kaplicy, rodzaj trumny czy marka karawanu pogrzebowego. My, Polacy, oddalamy od siebie myśl o śmierci i związanych z nią aspektach finansowych i organizacyjnych.

Od lat jest pan we władzach Światowej Organizacji Przedsiębiorców Pogrzebowych FIAT-IFTA, a od 2020 r. jej prezesem. Jak z międzynarodowej perspektywy wygląda rynek polski?

Różnice dotyczą spraw właścicielskich i systemu zarządzania cmentarzami. W Polsce cmentarze są najczęściej komunalne, miejskie lub wyznaniowe, a w USA i Hiszpanii prywatne. Przedsiębiorcy kupują tam teren, na którym organizują całą infrastrukturę, a następnie przez wiele pokoleń ich rodziny zarządzają tymi miejscami i opiekują się nimi. Druga istotna różnica — zagraniczny rynek usług funeralnych jest bardzo skonsolidowany, np. amerykańska grupa Service Corporation International skupia kilka tysięcy, a francuska OGF około 600 domów pogrzebowych. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech czy Szwecji — w każdym z tych krajów branża składa się z bardzo dużych podmiotów. W Polsce niemal w każdej małej miejscowości działa jakiś rodzinny zakład pogrzebowy.

Polski rynek jednak się profesjonalizuje, o czym świadczy wejście Grupy Klepsydra na giełdę…

Rzeczywiście — sektor idzie z duchem czasu, a firmy dążą do poprawy jakości usług i rozwoju infrastruktury. Jako jedyna na polskiej giełdzie spółka z branży pogrzebowej i lider polskiego rynku dążymy do jego konsolidacji. Już zrealizowaliśmy jedno przejęcie i pracujemy nad kolejnymi.

To się opłaca
17,05mln zł

Takie były łączne przychody spółek z Grupy Klepsydra w pierwszym półroczu, a jej zysk netto sięgnął 2,8 mln zł.

Diamenty z ludzkich prochów, kody QR na nagrobkach, kolorowe trumny. Czy na polskich pogrzebach jest miejsce na ekstrawagancje typowe dla krajów zachodnich?

Choć rynek usług pogrzebowych uchodzi za tradycyjny, pojawiają się na nim innowacyjne rozwiązania. Za granicą popularność zyskują urny i trumny, na których można napisać lub namalować coś osobistego. W Polsce również pojawia się zapotrzebowanie na nowości. Coraz częściej można spotkać się z prośbami o wykonanie biżuterii z odciskiem palca lub kryształu pamięci, w którym zatopiony jest pukiel włosów zmarłego. Wiele osób chce upamiętnić swoich bliskich w sposób, który będzie odzwierciedlał ich indywidualność. Nie wystarcza im już tradycyjna ceremonia pogrzebowa.

Branża staje się coraz bardziej przyjazna dla środowiska.

Przykładem są ekologiczne cmentarze, których w Polsce jeszcze nie ma, ale za granicą cieszą się coraz większą popularnością. Są to parki lub lasy, w których wokół drzew składa się po pięć czy sześć biodegradowalnych urn. Każde takie miejsce oznaczone jest kamienną tabliczką, informującą, że tutaj znajdują się prochy danej rodziny. W Barcelonie widziałem prywatny cmentarz, na którym właściciele umieścili kilkanaście uli. Pszczoły produkują tam miód, który trafia do szkół, przedszkoli lub ośrodków opieki, a z wosku powstają świeczki. Kolejnym interesującym pomysłem jest dogoterapia, którą mój kolega z Gwatemali prowadzi w swoim domu pogrzebowym. Zaczynał od jednego czworonoga, dziś ma ich 13. Rodziny mogą poprosić, by w czasie ceremonii pogrzebowych był obecny pies, który rozładuje smutną energię. Psy mają swoje profile w mediach społecznościowych i ludzie się w nich zakochali. Myślę, że taka atrakcja może kiedyś pojawić się także w naszym kraju. Oczywiście wszystkie zagraniczne nowinki trzeba dostosować do naszej kultury pogrzebu.

Szukaj Pulsu Biznesu do słuchania w ⁠⁠Spotify⁠, ⁠Apple Podcasts⁠, Podcast Addict lub w Twojej ulubionej aplikacji

dziś: „Ile kosztuje pogrzeb”

goście: Marek Cichewicz — Grupa Klepsydra, Tomasz Kilarski — Lindner, Paweł Pakuła — eKlepsydra