Można jednak przypuszczać, że jest to zagranie czysto negocjacyjne, które pokazuje Demokratom, że Partia Republikańska nie ustąpi tylko dlatego, że zbliża się termin 17 października. Terminem tym nieustannie straszy rynki i swoich politycznych przeciwników Barack Obama i Ministerstwo Skarbu. Może jednak paradoksalnie takie posunięcie sprawi, że obie strony zaczną ze sobą wreszcie poważnie rozmawiać, a nie tylko wzajemnie oskarżać o brak porozumienia i przypominać o nieuchronnie kończących się środkach w kasie państwa.
EUR/USD
Notowania eurodolara poruszają się w wąskiej konsolidacji, która wykształciła się we wnętrzu formacji trójkąta rozszerzającego z genezą 25 września. Sytuacja techniczna na tej parze nie uległa zatem od wczoraj żadnej zmianie.
W średnim terminie cały czas znajdujemy się blisko kluczowych oporów (1,3710 – 1,3840), które istotnie ograniczają potencjał wzrostowy na tej parze (patrz wykres poniżej). Bliskie zakończenie sekwencji wzrostowej sugerują też negatywne dywergencje i silne wykupienie na wskaźnikach impetu w ujęciu dziennym.
GBP/USD
Od minionego czwartku kierunkiem obowiązującym na notowaniach GBP/USD jest ponownie kierunek północny. Ruch w górę jest moim zdaniem jedynie korektą wcześniejszej fali spadkowej, która wykształciła się po obronie długoterminowej linii spadkowego poprowadzonej po maksimach z 2011 i 2013 roku (patrz wykres). Maksymalny zasięg tej korekty wyznacza poziom 1,6158 (61,8% zniesienie wspomnianych spadków).
Karolina Bojko-Leszczyńska
Impas w USA to polityczna rozgrywka
Zmiana retoryki Republikanów na taką zakładającą, że nieregulowanie wszystkich zobowiązań rządu w terminie nie oznacza od razu niewypłacalności zaczyna rodzić obawy, że impas polityczny w USA potrwa dłużej niż oczekiwano.