Importerzy mają już powody do niepokoju

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2005-04-18 00:00

Ostatnie sesje to najlepszy dowód, jak bardzo kurs złotego jest uzależniony od rozwoju sytuacji na zagranicznych rynkach walutowych. Wzrost wartości waluty amerykańskiej doprowadził do spadku notowań złotego, który w piątek przetestował poziomy 4,1550 wobec euro i 3,24 wobec dolara. Czasy, kiedy za dolara płacono poniżej 3 zł, minęły.

Dodatkowym elementem spędzającym sen z powiek importerom, którzy dotychczasowych poziomów nie wykorzystali do zabezpieczenia swoich płatności w walutach, jest coraz bardziej napięta sytuacja polityczna. Piątkowe głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Jacka Sochy, ministra skarbu, zakończyło się sukcesem dla rządu. Był to jednak pojedynczy sygnał do powstrzymania spadku wartości złotego. Premier Marek Belka zaraz po głosowaniu powtórzył, że oczekuje rozwiązania parlamentu 5 maja. Elementem elektryzującym inwestorów jest także zapowiedziana na tego dnia dymisja rządu Marka Belki. Nie wróży to dobrze złotemu, który w ostatnich tygodniach wyraźnie traci na wartości.

Dane o inflacji są coraz lepsze. W marcu wskaźnik cen i usług konsumpcyjnych wykazał spadek presji inflacyjnej, osiągając poziom 3,4 proc. w ujęciu rocznym. To oznacza w praktyce kolejną obniżkę stóp procentowych podczas kwietniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej i dalszy spadek atrakcyjności polskich papierów dłużnych wobec amerykańskich. Słuszność tych oczekiwań potwierdzają członkowie władz monetarnych, którzy nie widzą przeszkód dla dalszych redukcji stóp procentowych.

Z wyraźnego osłabienia PLN cieszą się eksporterzy, którzy powinni jednocześnie podjąć działania zmierzające do zabezpieczenia swoich wpływów walutowych. Można oczekiwać w najbliższych dwóch tygodniach testowania przez kurs euro 4,18 zł. Poziom ten należy wykorzystać do zabezpieczenia wpływów w euro.

W przypadku zabezpieczeń wpływów dolarowych należy być bardziej ostrożnym z uwagi na wyraźnie zarysowany w ostatnim tygodniu trend wzrostowy kursu dolara na rynku zagranicznym. Tutaj pojawia się coraz więcej opinii o możliwości testowania poziomu 3,30 zł za dolara. Naszym zdaniem, średnioterminowe wpływy w USD należy zabezpieczać już od 3,24 zł. W przypadku importerów radzimy wstrzymać się z długoterminowymi zabezpieczeniami. Nieznaczne korekty w kierunku umocnienia złotego wykorzystywać do bieżących zakupów walut.