Indeksy poprosiły o mały odpoczynek

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2009-01-08 00:00

Po dwóch sesjach pokaźnych wzrostów przyszedł czas na korektę. Być może jej skala byłaby mniejsza, gdyby nie fatalne dane z amerykańskiego rynku pracy.

W środę sesja na GPW zaczęła się od niewielkiego spadku WIG20. Być może ma to związek ze spadkiem liczby otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych na WIG20. Po sześciu sesjach wzrostów odpocząć postanowiły również giełdy zachodnie. Dużo lepiej dzień zaczęły na GPW maluchy i średniaki. Ich indeksy były nawet nad kreską.

Nastroje pogorszyły się po danych o grudniowej liczbie zwolnionych osób przez amerykańskie firmy. WIG20, podobnie jak jego europejscy konkurenci, mocno zanurkował, zjeżdżając poniżej 1,9 tys. pkt. Pod kreską znalazły się także wskaźniki maluchów i średniaków. Na finiszu nie było lepiej. WIG20 ostatecznie stracił 1,7 proc. i to przy sporych obrotach (wyniosły 1,1 mld zł).

Krajowe indeksy osłabili przedstawiciele sektora finansowego. Kursy największego w kraju banku Pekao oraz Getin Banku spadły ponad 4 proc. Papiery BZ WBK, BRE oraz państwowego PKO przeceniono o ponad 1 proc. W nieco lepszych nastrojach kończyli sesję akcjonariusze KGHM. Przypomnijmy, że w tym roku akcje lubińskiego konglomeratu podrożały już ponad 15 proc. W środę kurs KGHM też wzrósł, ale tylko o 0,6 proc. W trakcie sesji było jednak lepiej i to pomimo przeceny miedzi. Na giełdzie metali w Londynie surowiec ten potaniał do 3,3 tys. USD za tonę.

Na szerokim rynku mocno potaniały akcje wtorkowego debiutanta — Centrum Klima. Po ponad 54-procentowym wzroście we wtorek papiery spółki oddały w środę ponad 9 proc. Inwestorzy postanowili zapewne zrealizować zyski. Na drugim biegunie znalazło się Rafako. Szef producenta kotłów ujawnił, że spółka ma szansę na udziały w stoczni i porcie na Krymie oraz sporą gotówkę o łącznej wartości 35 mln zł. Po tych rewelacjach kurs Rafako wystrzelił o 17 proc. Wśród liderów wzrostu znalazł się również Impel. Jego akcje podrożały o blisko 13 proc. Notowaniom jednej z największych w kraju firmy ochroniarskiej pomogło wezwanie spółki na swoje akcje. Oferuje ona inwestorom 9,4 zł za każdy papier.

Jakub Ozdowski