Indeksy Wall Street wystartowały na plusie

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-09-15 17:05

Amerykańskie parkiety rozpoczęły ostatnią sesję w tygodniu od niewielkich wzrostów. Sygnałem do kupna akcji stały się najnowsze dane o inflacji, które okazały się nie gorsze od oczekiwań.

Amerykańskie parkiety rozpoczęły ostatnią sesję w tygodniu od niewielkich wzrostów. Sygnałem do kupna akcji stały się najnowsze dane o inflacji, które okazały się nie gorsze od oczekiwań.

Ceny konsumpcyjne (CPI - consumer price index) w USA wzrosły w sierpniu o 0,2 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, podobnie jak inflacja bazowa, czyli wskaźnik, który nie uwzględnia cen paliw i żywności. Rok do roku ceny konsumpcyjne wzrosły w sierpniu o 3,8 proc., a inflacja bazowa wzrosła o 2,8 proc.

Te dane natychmiast przekonały inwestorów, że Fed raczej nie podniesie stóp na najbliższym posiedzeniu, co zwyczajowo napędza koniunkturę na rynku akcji.

Dodatkowo wzrósł wskaźnik nastrojów sentymentów Uniwersytetu z Michigan, co dodatkowo poprawiło nastroje.

Jednak dobry humor nie przeniósł się do sektora motoryzacyjnego, gdzie ponad 10 proc. straciły akcje Forda. Pogrążona w problemach finansowych spółka podała, że musi zwolnić co najmniej o 1000 pracowników więcej niż wcześniej planowała. To nie wszystko – część załogi będzie miała obcięte pensje, szybciej zostaną zamknięte niektóre zakłady i – co ważne dla inwestorów – zostaną obcięte dywidendy dla akcjonariuszy. to wszystko świadczy tylko o tym, że sytuacja Forda jest jeszcze gorsza niż to powszechnie wiadomo.

Kiepskie sygnały napłynęły też ze strony rywala Forda. DaimlerChrysler, piąty na świecie producent aut niespodziewanie obciął swoje roczne prognozy zysków ze wzglkędu na 1,5 mld USD straty w trzecim kwartale. Akcje spółki straciły ponad 7 proc.

Pozytywnym bohaterem sesji jest natomiast koncern Adobe Systems. Producent popularnego Acrobata wzrósł o 12 proc. po publikacji bardzo dobrych wyników.

Baryłka ropy spadła w Nowym Jorku o 62 centy do 62,60 USD.

PK