Jego stawka, ustalona w 2011 r. wynosi aż 30 proc. co podkopuje konkurencyjność.

Według R.K. Sharmy, sekretarza grupy lobbingu Federation of Indian Mineral Industries, trzeci pod względem wielkości producent rudy żelaza na świecie w październiku i listopadzie nie sprzedał „nawet grama” surowca poza swoimi granicami.
„Ceny na światowych rynkach zapikowały, a nasze koszty pozostają na niezmiernie wysokim poziomie. Tracimy pieniądze na każdej wyeksportowanej tonie” – wyjaśnia Sharma.
Dodatkowo, mimo niekorzystnej sytuacji na rynku międzynarodowym (ceny zeszły już o niemal 50 proc.), lokalne władze podwyższyły z 10 do 15 proc. wartości zrealizowanych przychodów ze sprzedaży opłaty licencyjne.
Według Vishnu Deo Sai, młodszego rangą ministra górnictwa, ponad 2/3 indyjskich kopalni rudy żelaza stoi bezczynnie. Spośród 776 kopalń aż 590 jest zamkniętych.