Z finansowania pozyskanego z programu Bridge Alfa na koncie funduszu Infini pozostało jeszcze ok. 10 mln zł. A to oznacza, że otwarta jest furtka dla kolejnych start-upów realizujących projekty bazujące na pracach badawczo-rozwojowych. Fundusz planuje jeszcze nawet kilkanaście inwestycji.
Maciej Wieloch, prezes Infini, zaznacza, że obecnie trwają rozmowy z kilkoma start-upami, niemniej jednak nabór kolejnychprowadzony jest w trybie ciągłym. Fundusz ma ogólny profil inwestycyjny, w obszarze jego zainteresowań są zarówno projekty z zakresu druku 3D, weterynarii, jak i przemysłu chemicznego.
Dużą wartość w oczach inwestorów będzie mieć zespół tworzący start-up, jego zaangażowanie oraz plany międzynarodowego rozwoju firmy. Zdaniem Macieja Wielocha polskie start-upy — poza kilkoma projektami — są mało rozpoznawane za granicą. Deklaruje, że również jego fundusz postawi na zwiększenie zagranicznej aktywności swoich portfelowych spółek. A są wśród nich m.in. FlyTech UAV, krakowski producent systemów bezzałogowych przeznaczonych do zastosowań cywilnych, Bioacoustic — twórca technologii leczenia szumów usznych, Bioceltix, pracujący nad nowymi lekami z przeznaczeniem na rynek weterynaryjny, czy SatRevolution, spółka tworząca własną platformę satelitarną i budująca mikrosatelity.
Dla przypomnienia, w efekcie dostosowań Bridge Alfa do unijnego rozporządzenia, instytucja zarządzająca programem, czyli Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, zdecydowała się na obniżenie wysokości stawek, jakie z pieniędzy publicznych mogą trafić do start-upów — z 3 mln zł do 1 mln zł. Oznacza to, że wiele funduszy musi zwiększyć liczbę zaplanowanych wcześniej inwestycji.