Inflacja na Węgrzech nie odpuszcza

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 08-09-2021, 09:39

Presja inflacyjna na Węgrzech uległa ponownemu zdynamizowaniu, co sugeruje, że tamtejszy bank centralny zmuszony będzie jeszcze mocniej zacieśnić politykę pieniężną.

fot. Bloomberg

W sierpniu 2021 r. inflacja cen konsumenckich przyspieszyła do 4,9 proc. w ujęciu rocznym po lekkim wyhamowaniu do 4,6 proc. miesiąc wcześniej. Oczekiwano wartości na poziomie 4,7 proc.

W porównaniu z lipcem, stawka CPI oszacowana na sierpień wyniosła 0,2 proc. po 0,5 proc. wzroście w poprzednim okresie.

Inflacja bazowa, nie uwzględniająca poddających się mocnym wahaniom cen energii i żywności wyniosła w sierpniu 3,6 proc. r/r wobec 3,3 proc. w lipcu.

Tymczasem Węgierski Bank Narodowy (NBH) przyjął za cel średnioterminową inflację na poziomie 3 proc. z +/- 1 proc. odstępstwem w ograniczonym przedziale czasowym.

Motorem ponownego przyspieszenia inflacji były w poprzednim miesiącu przede wszystkim paliwa, których koszty wzrosły aż o 22 proc. w ujęciu rocznym. Do tego dołożył się 17-proc. wzrost cen wyrobów tytoniowych i 10 proc. zwyżka w usługach turystycznych.

Eksperci szacują, że w październiku lub listopadzie CPI może przekroczyć próg 5 proc.

W sierpniu po raz trzeci z rzędu bank centralny podwyższył w tym roku stopy procentowe. Benchmarkowa stawka po 30 punktowej podwyżce podskoczyła do 1,50 proc. Węgry były pierwszym krajem z Unii Europejskiej, który zdecydował się na podwyższenie kosztów pieniądza po kryzysie wywołanym wybuchem pandemii koronawirusa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane