Informatyka na dwa sposoby

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2013-10-23 00:00

ERP Większe firmy stać na własną infrastrukturę IT. Mniejsze wybierają systemy w chmurze

Poland Tokai Okaya Manufacturing to polski oddział japońskiego producenta podzespołów wykorzystywanych m.in. do wytwarzania paneli i telewizorów LCD. Jego głównymi klientami są Sharp Manufacturing Poland i kooperanci Toyoty. Zakład działa od 2008 r. w gminie Ostaszewo w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Od początku korzysta z systemu Impuls 5 firmy BPSC.

DLA WSZYSTKICH: Do chmury przekonały się nie tylko małe firmy. Także użytkownicy
 zaawansowanych systemów ERP wymagają od dostawców rozwiązań cloudowych
 i „uwolnienia” choć części danych firmowych — mówi Sławomir Kuźniak,
 dyrektor centrum kompetencyjnego rozwoju aplikacji internetowych BPSC. [FOT. ARC]
DLA WSZYSTKICH: Do chmury przekonały się nie tylko małe firmy. Także użytkownicy zaawansowanych systemów ERP wymagają od dostawców rozwiązań cloudowych i „uwolnienia” choć części danych firmowych — mówi Sławomir Kuźniak, dyrektor centrum kompetencyjnego rozwoju aplikacji internetowych BPSC. [FOT. ARC]
None
None

— Decyzja o zakupie oprogramowania klasy ERP nie była trudna. Wiedzieliśmy, że jego wdrożenie zapobiegnie tworzeniu się złych nawyków i w konsekwencji podniesie jakość pracy i wyrobów, co w japońskiej kulturze ma fundamentalne znaczenie — tłumaczy Przemysław Zasztowt, menedżer działu sprzedaży, zakupów i kontroli produkcji Poland Tokai Okaya Manufacturing.

Dlaczego jego spółka pięć lat temu wybrała narzędzie chorzowskiego dostawcy? Aplikacje japońskie nie były dostosowane do specyfiki polskiego rynku. Producent zaczął więc porównywać produkty międzynarodowych koncernów i lokalnych firm. Ostatecznie zdecydował się na rozwiązanie BPSC, bo — po pierwsze — najlepiej odpowiadało jego oczekiwaniom, a po drugie — oferent zrealizował wiele udanych przedsięwzięć w branży produkcyjnej.

— Te referencje potwierdziły się w praktyce. Nasz partner uwinął się w sześć miesięcy. Wdrożenie mimo swojej złożoności przebiegało zgodnie z harmonogramem i nie kolidowało z codziennymi zadaniami pracowników — chwali Przemysław Zasztowt.

Krok po kroku

Impuls 5 usprawnia zarządzanie magazynem oraz procesami kadrowo-płacowymi i księgowymi pomorskiej spółki. A ostatnio został rozbudowany o moduły wspomagające produkcję. Dodatkowe funkcjonalności pozwoliły na znaczącą przebudowę linii produkcyjnej i rozszerzenie oferty o obróbkę plastyczną metali. — Łatwość rozliczania produkcji, oceny kosztów zużytych materiałów, roboczogodzin i maksymalnego wykorzystania potencjału pracowniczego w ramach harmonogramowania produkcji — to główne korzyści z tej inwestycji — wymienia Przemysław Zasztowt.

Poland Tokai Okaya Manufacturing to średnia firma (zatrudnia około 250 osób). Nic dziwnego, że potrzebuje systemu ERP. Czy takie rozwiązanie zdałoby egzamin również w mniejszym przedsiębiorstwie? Owszem. Jest tylko jeden problem: koszt stworzenia i utrzymania własnej infrastruktury IT oraz zapewnienia zespołu administratorów może być dla takich firm zbyt duży.

— Z powodu ceny kompleksowe wdrożenia funkcjonalności ERP to w sektorze MŚP nadal rzadkość. Zwykle systemy wprowadza się etapami. Zaczyna się np. od narzędzi do obsługi finansów, potem inwestuje w kolejne funkcjonalności, choćby popularne ostatnio moduły CRM, czyli do zarządzania relacjami z klientami — mówi Paweł Witkiewicz, wiceprezes spółki Cube. ITG.

— Systemy dla biznesowych maluchów dotyczą zazwyczaj pojedynczych modułów, funkcjonalności i aplikacji. Narzędzia te zapewniają im optymalizację najważniejszych dla ich działalności procesów i wzrost konkurencyjności — dodaje Piotr Krzysztoporski, dyrektor ds. konsultingu w Epicorze.

A może chmura

Jest jednak sposób, by wdrożenie było w miarę całościowe, a jednocześnie znacznie tańsze — to chmura obliczeniowa (ang. cloud computing).

— Wdrożenia ERP w chmurze oznacza mniejsze obciążenie finansowe, ponieważ nie inwestujemy w zakup sprzętu, jego utrzymanie i z czasem wymianę na nowocześniejszy. Uwalniamy się również od kosztów utrzymania wydajnych serwerowni. Nie ma już konieczności urządzenia ich w przystosowanym pomieszczeniu i płacenia rachunków za prąd potrzebny do działania serwerów i ich chłodzenia — wyjaśnia Artur Jedynak, prezes spółki KBJ. Z chmury korzysta dziś w mniejszym lub większym stopniu większość firm, choć nie wszystkie zdają sobie z tego sprawę. I będzie się to upowszechniać, nie tylko z powodu oszczędności, które przynosi.

— Stosowanie różnych rozwiązań cloudowych narzuca z jednej strony bardzo konkurencyjny rynek — po prostu musimy mieć stały dostęp do danych. Z drugiej, zmiana mentalności pracowników — chcemy pracować bardziej elastycznie i mieć dostęp do informacji niezależnie od miejsca, w którym właśnie przebywamy — uważa Sławomir Kuźniak, dyrektor centrum kompetencyjnego rozwoju aplikacji internetowych BPSC. Do chmury przekonali się zarówno menedżerowie najwyższego szczebla czy kadrowcy, jak i szeregowi pracownicy. Choć nie brak przeciwników umieszczania danych poza infrastrukturą firmy.

— Barierą są obawy przedsiębiorców związane z bezpieczeństwem usług świadczonych w tym modelu i uzależnieniem dostępu do informacji od zewnętrznego dostawcy. Jedno nie ulega wątpliwości: w sferze finansowej i organizacyjnej chmura oferuje zbyt wiele korzyści, by z niej rezygnować — uważa dyrektor Kuźniak.

Możesz zainteresować się również: