ING: dobra kondycja krajowego rynku pracy

  • PAP
opublikowano: 19-08-2022, 11:44
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Mimo wyraźnego spowolnienia w innych obszarach gospodarki, kondycja krajowego rynku pracy pozostaje dobra - ocenili analitycy ING Banku Śląskiego w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem wzrost kosztów pracy będzie silnie proinflacyjny.

Adobe Stock

W piątek Główny Urząd Statystyczny poinformował, że zatrudnienie w lipcu rdr wzrosło o 2,3 proc., a przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lipcu rdr wzrosło o 15,8 proc. wyniosło 6.778,63 zł brutto.

Zdaniem analityków ING Banku Śląskiego Rafała Beneckiego i Piotra Popławskiego, kondycja krajowego rynku pracy pozostaje dobra, mimo bardzo wyraźnych sygnałów spowolnienia w innych obszarach.

"Zarówno zatrudnienie jak i płace w lipcu wzrosły powyżej oczekiwań. W ujęciu rdr pracujący w sektorze przedsiębiorstw zwiększyli się o 2,3 (czyli blisko 12tys., konsensus 2,1 proc.), a nominalne wynagrodzenia o 15,8 proc. (konsensus 12,8 proc.)" - przekazali.

Eksperci zastrzegli, że piątkowe dane "w dużej części (prawdopodobnie większości) nie obejmują rozpoczynających pracę w kraju Ukraińców". Przypomnieli, że od wybuchu rosyjskiej agresji zatrudnionych zostało już "blisko 400 tys." Ukraińców.

Ich zdaniem dodatkowym czynnikiem, który mógł podnieść tempo płac, jest obniżka PIT od lipca. Dodali, że możliwe, iż część firm opóźniła wypłatę premii i innym zmiennych elementów wynagrodzeń do lipca, kiedy podatki są niższe.

Analitycy prognozują, że sytuacja "najprawdopodobniej zmieni się na gorsze pod koniec roku, gdy będą ujawniać się kolejne symptomy spowolnienia". "Firmy będą także wstrzymywać się z podwyżkami płac w drugiej połowie 2022 r., bo od stycznia 2023 muszą znacząco podnieść płace minimalne" - dodali.

"Nadal jednak kondycja gospodarki powinna pozostać na tyle dobra, aby firmy mogły nadal przenosić wysokie koszty na finalnych odbiorców" - podkreślili eksperci ING. Wyjaśnili, że "wzrost kosztów pracy (zwłaszcza tych z uwzględnieniem uchodźców) znacząco przekracza wydajność pracy i będzie silnie proinflacyjny". Będzie to - ich zdaniem - szczególnie widać po stronie inflacji bazowej, mocno zależnej od lokalnego popytu i kosztów pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane