Instytucje? Dlaczego nie...

KZ
opublikowano: 05-04-2006, 00:00

Zarządzający funduszami ostrożnie podchodzą do Elektrimu. Ale nie wykluczają zakupów, jeśli spółka znajdzie się w WIG20.

Jarosław Skorulski

zarządzający PTE Pocztylion

Elektrim to bardzo ryzykowna spółka. Właściwą wycenę akcji utrudniają bowiem liczne niejasności w jego sytuacji prawnej.

Każdy fundusz decyduje o inwestycjach na podstawie innych kryteriów ryzyka. Dla nas ewentualnie wejście Elektrimu do WIG20 nie oznacza, że stanie się on częścią naszego portfela. O wszystkim decyduje komitet inwestycyjny, który wydaje decyzje w sprawie każdej spółki.

Kazimierz Szpak

zarządzający KBC TFI

Podejrzewam, że za dużymi obrotami na akcjach Elektrimu w ostatnich dniach stoją też fundusze. Gdyby Elektrim wszedł do WIG20, to nie widzę przeciwwskazań dla inwestycji krajowych instytucji w akcje tej spółki. Naszym odniesieniem są właśnie firmy wchodzące w skład indeksu blue chipów. Myślę jednak, że przed Elektrimem jeszcze długa droga do WIG20.

Jacek Dekarz

zarządzający Union Investment TFI

Niewykluczone, że za dużymi obrotami Elektrimu w ostatnich dniach stoją fundusze. Jednak moim zdaniem, jest to głównie spekulacyjny kapitał prywatny. Ewentualna obecność spółki w WIG20 nie zobowiązuje funduszy do inwestowania w nią. Choć będzie pewien nacisk na umieszczenie jej w portfelach.

Dla funduszu istotne są fun- damenty. Czy rynek przekona się do Elektrimu w dłuższym terminie? Na dziś jest to co najwyżej fajny wehikuł spekulacyjny.

Sebastian Bogusławski

zarządzający Pekao OFE

Wejście Elektrimu do WIG20 podniesie prestiż spółki. A co za tym idzie, ci inwestorzy, który grają zgodnie z indeksem, umieszczą go w swoim portfelu.

Dziś jednak nikt nie wie, jaka będzie wkrótce sytuacja spółki. Większość instytucji finansowych czeka na rozstrzygnięcie wątpliwości prawnych wokół firmy.

Konrad Łapiński

zarządzający Skarbca TFI

Większość zarządzających funduszami kieruje się raczej indeksem WIG, więc sam fakt ewentualnego wejścia Elektrimu do WIG20 nie musiałby automatycznie oznaczać, że znalazłby się w portfelu instytucji. Szanse na pewno byłyby jednak większe. Spółka jest jednak nadal mocno spekulacyjna i najlepiej zarabiają na niej prawnicy.

O tym, czy nowa spółka trafia do portfela, nie decydują indywidualnie zarządzający, tylko większe grono analityczne. Decyzja może jednak zapaść bardzo szybko, choćby w godzinę. Najczęstszą praktyką jest jed- nak najpierw wizyta w spółce i dokładne zbadanie jej sytuacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu