Zaskakująco wysoka okazała się wczoraj przecena akcji PKN Orlen. Zdaniem większości specjalistów, prawie 7-proc. spadek notowań wymusiły duże instytucje finansowe, które nagle ograniczyły swoje zainteresowanie walorami płockiego koncernu. Spadek popytu na akcje spółki wynika z zakończenia zakupów służących poprawie pozycji znaczących inwestorów przed zbliżającym się walnym zgromadzeniem akcjonariuszy.
NWZA spółki zaplanowano na 21 lutego. Natomiast czwartek był ostatnim dniem, w którym kupione akcje PKN Orlen można zarejestrować na walnym zgromadzeniu. Jednak sądząc po przebiegu ostatniej sesji główni udziałowcy Orlenu zadbali już wcześniej o wzmocnienie posiadanych pakietów akcji. Zaskoczeni całą sytuacją mogli czuć się inwestorzy, którzy nastawili się w czwartek na sprzedaż akcji koncernu.
Skupowanie walorów płockiej spółki trwało już od co najmniej kilku tygodni. W tym okresie cały czas trwały spekulacje, jakie instytucje za tym stoją. Ministerstwo Skarbu Państwa nie ukrywa, że próbuje utworzyć koalicję inwestorów, która na zbliżającym się WZA przegłosowałaby zmiany w radzie nadzorczej i zarządzie przedsiębiorstwa. Nieoficjalnie mówi się, że w sukurs MSP może przyjść PZU.
W ostatnich dniach zdecydowanie zaczęła słabnąć pozycja inwestorów popierających dotychczasowe działania zarządu. The Bank of New York zmniejszył o 2,01 proc. liczbę posiadanych akcji PKN. Depozytariusz GDR-ów posiada 106 282 258 akcji, co stanowi 25,29 proc. głosów na WZA.
Wśród analityków panuje przekonanie, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest osiągnięcie przez MSP dominującej pozycji w PKN Orlen, przy sporym rozproszeniu pozostałych akcjonariuszy.



