INSTYTUCJONALNI SĄ OPTYMISTAMI

Dział Informacji, Dział Finansów
19-04-2000, 00:00

INSTYTUCJONALNI SĄ OPTYMISTAMI

Część zarządzających portfelami akcji przewidziała korektę i porzuciła spółki IT

Przedstawiciele towarzystw emerytalnych, spółek ubezpieczeniowych, funduszy inwestycyjnych oraz firm asset management, dostrzegli ryzyko inwestycyjne drzemiące w spółkach IT i zdołali przebudować swoje portfele. Wierzą także, że złe czasy przeminą tak szybko, jak się pojawiły.

Alfred Adamiec doradca inwestycyjny PBK Asset Management

- Sytuacja na naszej giełdzie jest bardzo uzależniona od koniunktury na giełdach światowych, szczególnie amerykańskich. Ale wyniki finansowe spółek za I kwartał 2000 r. będą miały również istotne znaczenie. Tu można raczej spodziewać się pozytywnych wiadomości. Wiele wskazuje na uspokojenie nastrojów inwestorów w najbliższych dniach, zarówno w USA, jak i w Polsce. Przedświąteczny okres nie sprzyja ponadto podejmowaniu radykalnych decyzji. Natomiast bardzo ważne dla rozwoju sytuacji w perspektywie kilku tygodni wydaje się zachowanie cen akcji we wtorek 25 kwietnia, po czterech dniach przerwy w sesjach giełdowych. Jeśli inwestorzy przystąpią do zakupów, to w maju czeka nas chyba pokaźny wzrost indeksów giełdowych.

Adam Chełchowski dyrektor departamentu zarządzania aktywami Winterthur PTE

- Po ostatnich spadkach kursów akcji spółek IT wzrosło ryzyko inwestycyjne. Część akcji zredukowaliśmy jeszcze przy wysokim kursie, a część już w trakcie spadku. Moim zdaniem, po ostatnim szaleństwie na giełdzie przyda się korekta na giełdzie. W dłuższym okresie może to wyjść na dobre wielu spółkom. Inwestorzy większą wagę będą przywiązywać do analizy fundamentalnej spółek i informacji, kiedy zaczną one przynosić zyski.

Jaki będzie rozwój wypadków — nie wiadomo. W USA korekta dotyczy nie tylko spółek IT. Można się spodziewać podwyższenia stóp procentowych, dane o inflacji też nie są dobre. Może to prowadzić do ochłodzenia koniunktury. Nie spodziewam się ani nagłej hossy, ani nagłych zwrotów.

Tadeusz Gacyk wiceprezes PTE Dom

- Już wcześniej zmniejszyliśmy liczbę akcji spółek IT w naszym portfelu. Podobnie zrobiła większość OFE. Obecnie fundusze mają w swoich portfelach mniej niż 10 proc. akcji spółek IT. To, co teraz dzieje się na giełdzie, nie szkodzi funduszom, ale i nie pomaga. Moim zdaniem, na giełdzie nastąpi teraz korekta w górę. W perspektywie kilku lat polski rynek jest bardzo atrakcyjny. Natomiast obecnie — bardziej niż spadek kursu akcji IT — inwestorów powinien niepokoić deficyt budżetu państwa.

Ewa Galusiakowska dyrektor finansowy TU Inter-Fortuna

- Inter-Fortuna, zgodnie z polityką wyznaczoną przez niemieckich akcjonariuszy, nie inwestuje w akcje spółek notowanych na warszawskiej GPW. Powierzone przez klientów środki lokujemy wyłącznie w papierach dłużnych Skarbu Państwa oraz depozytach terminowych w bankach. Jest to być może nieco konserwatywna polityka inwestycyjna, ale właśnie zabezpiecza nas przed dość wysokim ryzykiem giełdowej bessy.

Marcin Giżewski doradca inwestycyjny Allianz Polska

- Wydarzenia ostatnich dni podważyły zaufanie inwestorów co do długoterminowego trendu wzrostowego na prawie wszystkich rynkach finansowych. Strach przed krachem na Wall Street potęguje negatywne reakcje na całym świecie.

Uważamy jednak, że widmo załamania amerykańskiego rynku jest stosunkowo mało prawdopodobne, jednakże możliwa staje się długoterminowa korekta. Z uwagi na występujące kolosalne różnice między wyceną polskich spółek (niemalże wszystkich branż) uważamy, że po uspokojeniu się sytuacji międzynarodowej polska giełda może powrócić do trendu wzrostowego. Poza tym, niebagatelny wpływ na polski rynek finansowy będą miały informacje ze sfery „realnej” makroekonomii, takie jak: deficyt obrotów bieżących, inflacja czy produkcja przemysłowa.

Aleksander Romanowski wiceprezes PTE Norwich Union

- Można było przewidzieć, że nastąpi korekta i akcje spółek IT zaczną spadać. Już w lutym trzeba było zmienić portfel. Tak właśnie postąpiliśmy. Teraz trzeba dokonać analizy fundamentalnej spółek IT, bo często były przewartościowane. Krótko mówiąc, trzeba trzymać się przyjętej koncepcji inwestycyjnej, a nie „biegać za rynkiem”.

W dłuższym okresie dobre mogą okazać się spółki tzw. starej gospodarki, które są niedowartościowane i mogą korzystać z nowych technologii. Przyszłość na giełdzie nie wygląda tak źle.

Tadeusz Soroka prezes Daewoo TU

- Sytuacja na GPW nie odbiła się niekorzystnie na naszej spółce, ponieważ na razie inwestujemy w bardziej bezpieczne instrumenty finansowe, głównie w obligacje skarbowe. Bessa na warszawskim parkiecie powinna skończyć się za dwa tygodnie. W krótkim okresie jest ona — jak sądzę — zjawiskiem uzdrawiającym. Inwestorzy przeszacują swoje portfele i będą kupować spółki o większym potencjale wzrostu. Na GPW będzie mniej kapitałów spekulacyjnych, inwestorzy nastawią się na długoterminowe przejmowanie akcji parkietowych firm.

Grzegorz Szadkowski wiceprezes Hestia Insurance

- W naszym portfelu akcje firm giełdowych stanowią zaledwie 2-3 proc., więc wahania na warszawskiej giełdzie nie odbijają się znacząco na naszych inwestycjach. Inwestujemy przede wszystkim w firmy z branży produkcyjnej i usługowej, nie ma bowiem optymalnych metod wyceny dla spółek z sektora IT. Nie pokuszę się natomiast o przedstawienie scenariusza rozwoju wydarzeń na GPW, ponieważ trudno spekulować po jednym dniu bessy, jakie będą losy firm z parkietu.

Michał Szczurek wiceprezes PTE Nationale Nederlanden

- W kilkuletniej giełdowej historii spółek IT zdarzały się już dotkliwe korekty. Teraz odczuli to także polscy inwestorzy. Myślę, że wysokie wcześniejsze zyski rekompensują obecną sytuację na GPW. Mimo obecnej korekty, w skali trzech-czterech miesięcy fundusze mają większe zyski niż wzrost WIG. W sumie więc się opłaciło inwestować w IT. Trudno jednak powiedzieć, co będzie dalej.

Jerzy Filip dyrektor biura inwestycji w PTE PZU

- Po tak wysokich wzrostach spó- łek IT musiał nastąpić spadek. To reakcja na obecną sytuację na rynku amerykańskim. Wydaje się jednak, że zaczyna on odzyskiwać równowagę. Koniunktura na giełdach w USA nie wpływa bezpośrednio na polskie spółki, ale przede wszystkim na zachowania inwestorów. Moim zdaniem, żadnych dużych spadków już nie będzie.

Ewaryst Zagajewski dyrektor biura inwestycji w PKO/Handlowy PTE

Uważam, że nadchodzi zmierzch czarnych dni na giełdzie. Może nastąpić jeszcze tylko niewielki spadek kursu akcji.

- Wycofaliśmy się z części akcji sektora IT, ale — niestety — zbyt małej. Pozbywaliśmy się ich pod koniec marca i na początku kwietnia. Co będzie dalej — nie wiadomo, bo rynek jest zbyt nieprzewidywalny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dział Informacji, Dział Finansów

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / INSTYTUCJONALNI SĄ OPTYMISTAMI