INTERNET MOŻE ZAGROZIĆ GAZETOM TELEWIZYJNYM

Wojciech Pysiewicz
opublikowano: 1999-05-06 00:00

INTERNET MOŻE ZAGROZIĆ GAZETOM TELEWIZYJNYM

Teleteksty stają się źródłem informacji biznesowej

Jeszcze kilka lat temu Telegazeta TVP była jedyną gazetą telewizyjną w Polsce. Dziś wszystkie większe stacje telewizyjne mają swoje tzw. teleteksty, których objętość i zakres tematyczny stale rozbudowują. Tymczasem konkurentem dla gazet telewizyjnych staje się Internet.

Odbiorniki z teletekstem posiada około 19 milionów Polaków. Według badań OBOP-u, większość z nich zagląda na strony gazet telewizyjnych codziennie. Wraz ze wzrostem zainteresowania sprawami gospodarki w naszym kraju gazety telewizyjne rozbudowują strony ekonomiczne.

— Staramy się umieszczać jak najwięcej informacji biznesowych, takich jak kursy walut, notowania giełdowe i wiadomości ze spółek — mówi Piotr Zalewski z Telegazety.

Telegazeta TVP tworzy też płatny serwis ekonomiczny, którego kwartalny koszt odbioru to 732 zł.

— Wystarczy wykupić abonament i zaopatrzyć się w dekoder. Nasz serwis cieszy się bardzo dużą popularnością wśród inwestorów — chwali się Bogusław Niemcewicz z Telegazety TVP.

Serwis ten obejmuje bieżące notowania giełdowe, dogrywki, rynek pozagiełdowy, poszerzone informacje ze spółek, a już niebawem serwis ekonomiczny PAP i informacje z giełd światowych.

Unowocześnić technologię

Aby sprostać konkurencji stacje telewizyjne wprowadzają do swoich gazet nowinki technologiczne.

— Jedną z barier hamujących rozwój teletekstów jest problem szybkiego dostępu do informacji. Można oglądać tylko jeden ekran i choć dysponuje się spisem treści to odnalezienie odpowiedniej informacji jest często skomplikowane — mówi Leszek Kułak, wiceprezes spółki Telemedia.

Firma ta opracowała technologię interaktywną, która pojawi się w TVN w czerwcu. Po telefonicznym połączeniu z numerem 0 700 i sprecyzowaniu swoich oczekiwań, widz w kilkadziesiąt sekund będzie miał na ekranie swojego telewizora wyświetloną konkretną informację. Podobną usługę przygotowuje Telegazeta TVP.

Zarobić na siebie

Gazety telewizyjne są dla jednych stacji tylko źródłem kontaktu z widzem, a dla innych także źródłem pieniędzy. Wpływy, jakie stacje telewizyjne gromadzą dzięki reklamom w teletekstach, stanowią tylko ułamek sum gromadzonych dzięki emisji tradycyjnych reklam. Niekiedy zdarza się, że stacje finansują działanie gazet telewizyjnych w całości.

— W naszej gazecie telewizyjnej nie ma reklam. Nastawiamy się na kontakt z widzem. Poza ramówką można w niej znaleźć m.in. szczegółowe omówienia programów, konkursy i informacje techniczne — mówi Paulina Krasińska z Canal+.

Odmiennie do sprawy podchodzi telewizja publiczna, w gazecie której ponad połowę z pięciu tysięcy stron stanowią płatne ogłoszenia i reklamy. Przy powstawaniu Telegazety pracuje 18 dziennikarzy i 20 osób od obsługi organizacyjno-technicznej. Pracownicy Telegazety żartują, że są — obok działu reklamy — jedyną komórką telewizji publicznej, która nie tylko zarabia na siebie, ale przynosi też zyski.

— My nie nastawiamy się na szybki zysk. Gazeta telewizyjna może zarabiać na siebie, ale jest to kwestia dobrego marketingu i sprzedaży — uważa Leszek Kułak.

Coraz częściej zdarza się, że reklama w gazetach telewizyjnych jest dla firm uzupełnieniem reklam emitowanych w telewizji. Na końcu reklam telewizyjnych znajdują się odnośniki do konkretnych stron w teletekście.

— Jest to trochę niedoceniana forma reklamy. Może być doskonałym poszerzeniem spotów bazowych — mówi Marek Kurian z Gazety TV Polsat. Jego zdaniem, gazety telewizyjne to nie tylko sprzedaż reklam, to przede wszystkim zapewnienie widzowi dostępu do aktualnych informacji. Ostatnio bogatą informację na stronach teletekstów proponują widzom fundusze emerytalne.

Pracownicy agencji reklamowych podkreślają, że choć gazety telewizyjne są tanie i szybkie, to jest to medium bardzo selektywne, tzn. widz wybiera sobie określone strony ze spisu treści i może w ogóle nie zobaczyć danej reklamy.

Internet niestraszny

Aby zapobiec utracie odbiorców na rzecz Internetu stacje telewizyjne tworzą gazety na stronach WWW. Marcin Doroziński z RTL7 uważa, że dopóki oglądanie telewizji przez komputer nie stanie się powszechne, pozycja telegazet będzie nie zagrożona.

— Sprawdzenie np. kursów walut za pomocą Telegazety jest znacznie szybsze niż przez Internet. Istnieją jednak takie segmenty, w których teleteksty nie mają szans w rywalizacji z Internetem — mówi Marcin Doroziński.

— Znaczna część ludzi ze względu na bariery związane z obsługą komputera nigdy nie trafi do tego medium. Obsługa gazety telewizyjnej jest znacznie prostsza — uważa Leszek Kułak.

— Obawiamy się konkurencji Internetu, ale ze względu na cenę długo nie będzie on w Polsce powszechny — mówi Piotr Zalewski.

CZAS TO PIENIĄDZ: W biznesie trzeba niekiedy natychmiast podejmować decyzje i szczególnie ważne są szybkie informacje. Dlatego na bieżąco aktualizujemy nasze informacje ekonomiczne — mówi Piotr Zalewski z Telegazety TVP. fot. Grzegorz Kawecki

POZYSKAĆ ODBIORCÓW: Aby zachęcić widza do telegazety trzeba zaoferować mu coś unikalnego. Najlepiej jeśli gazeta jest nowoczesna i łatwa w obsłudze — informuje Leszek Kułak, wiceprezes spółki Telemedia, wykonującej gazetę telewizyjną dla TVN. fot. Małgorzata Pstrągowska