Internet rozkręcił turystykę

opublikowano: 01-07-2013, 00:00

Polskie obiekty żyją dzięki sieci. Jest dla nich dobry czas, bo rodacy coraz chętniej jeżdżą po kraju

73,5 proc. Polaków zamierza w te wakacje wyjechać na weekend z rodziną — wynika z badania ARC Rynek i Opinia wykonanych na zlecenie serwisu HRS.pl.

None
None

— Wyjazdy weekendowe notują w Polsce znaczący i dynamiczny wzrost. To bardzo wyraźny znak. Przekroczenie poziomu 70 proc. może świadczyć o rodzącym się trendzie — podkreśla Łukasz Dąbrowski, dyrektor generalny HRS.pl.

Co się buduje

Jego zdaniem, choć w ubiegłym roku nie było podobnych badań, to odsetek Polaków spędzających weekendy poza domem był dużo niższy, a baza noclegowa o wiele mniejsza.

— Dziś mamy w Polsce ponad 3 tys. hoteli. Łącznie z niesklasyfikowanymi obiektami hotelowymi, w tym pensjonatami czy apartamentami — ponad 9 tys. W ostatnich pięciu latach przybyło około 600 hoteli i kilka tysięcy obiektów hotelowych różnych kategorii — ocenia szef HRS.pl, który ma w ofercie ponad 2 tys. obiektów.

— Trochę wątpię we wzrost o kilka tysięcy obiektów. Natomiast potwierdzam przesunięcia między kategoriami: Polska idzie w stronę europejską, czyli powstaje dużo niewielkich obiektów, które nie są hotelami — mówi Witold Bartoszewicz z Instytutu Turystyki.

Z danych GUS wynika, że w lipcu 2012 r. było w Polsce 9121 obiektów, o 4 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej przybyło zakładów uzdrowiskowych (19,5 proc.) i kwater agroturystycznych (17,4 proc.). Ogółem było 675 tys. miejsc noclegowych, prawie o 26 tys. miejsc więcej niż w lipcu 2011 r.

— Dziś w obiekty hotelowe inwestują w Polsce albo duże sieci zagraniczne, albo przedsiębiorcy, którzy dostali unijne dotacje. Wyjeżdżają osoby bardziej zamożne, a one wybierają luksusowe hotele — ocenia Zbigniew Karkowski, właściciel hoteli Zbyszko, które podpisały umowę o wejściu do sieci ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Dobrodziejstwa technologii

Rynek rozwinął się i nadal szybko rośnie dzięki internetowi.

— Hotele powstają często z dala od miast i głównych szlaków komunikacyjnych. Gdyby ktoś chciał ich szukać, korzystającz telefonu lub faksu, miałby z tym problem. Wyobraźnia właścicieli nie zna granic: mamy hostele w stylu japońskim, gdzie śpi się w kabinach, mamy hotele pływające czy apartamenty butikowe — wymienia Łukasz Dąbrowski.

— Dzięki internetowi Polacy nie jeżdżą tylko nad morze, w góry czy na Mazury, ale zaczynają odkrywać Polskę Wschodnią. Mam często wrażenie, że o takiej perełce, jaką jest Biebrzański Park Narodowy, za granicą wiedzą więcej niż w kraju — uważa Zbigniew Karwowski.

O różnorodności dobrze świadczy liczba kategorii, w których HRS.pl przyznaje doroczne nagrody dla najciekawszych obiektów: są tu m.in. hotele biznesowe, design, SPA, pałace i zamki. Polacy coraz chętniej rezerwują noclegi przez internet.

— Jeszcze rok temu odsetek osób, które dokonały co najmniej jednej rezerwacji przez internet, w ciągu ostatnich 12 miesięcy wynosił 12-15 proc. Teraz szacujemy, że jest to blisko 20 proc. — mówi Łukasz Dąbrowski.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane