Investors sięgnie do portfeli zamożnych

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 22-10-2014, 00:00

Dom inwestycyjny rozkręca usługę private brokerage. W 3 lata chce przyciągnąć 200 mln zł aktywów.

Z klasycznej „brokerki” utrzymać się ciężko, więc domy maklerskie coraz częściej poszukują dodatkowych źródeł przychodu. Taką drogę wybrał DI Investors, który wystartował z usługą dla zamożnych Polaków.

Sławomir Błaszczyk, DI Investor
Fot: Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

— Chcemy korzystać z bogacenia się społeczeństwa. Dodatkowo po zmarginalizowaniu roli OFE rośnie potrzeba samodzielnego odkładania na jesień życia. Obsługujemy już wiele prywatnych firm, a teraz chcemy też zaoferować usługi zarządzania majątkiem ich właścicielom i menedżerom. Mamy w grupie TFI i szukamy synergii pomiędzy działalnością brokerską i inwestycyjną — tłumaczy Sławomir Błaszczyk, dyrektor zarządzający DI Investors, który do niedawna był współodpowiedzialny za rozwój private bankingu w BZ WBK.

Cztery w jednym

W ofercie DI Investors znajdą się nie tylko fundusze inwestycyjne, ale też produkty ubezpieczeniowe i bankowe. Firma podpisała już umowę z TFI z grup ING, Skarbiec, Aviva, AgioFunds, a także Fidelity. Docelowo chce współpracować z dziesięcioma powiernikami. Do końca roku ma też znaleźć partnera w branży bankowej, żeby oferować klientom pomoc w uzyskaniu lepszych warunków kredytu lub lokaty.

— Naszą przewagą konkurencyjną jest fakt, że w ramach stosunkowo niewielkiej struktury oferujemy klientom wszystkie dostępne usługi. W jednym miejscu przedsiębiorca może liczyć na pomoc w emisji akcji, obligacji, fuzjach czy przejęciach, a także otrzymać kompleksowe wsparcie w zarządzaniu kapitałem, czy międzypokoleniowym transferze majątku — zapewnia Sławomir Błaszczyk.

DI Investors nie może rekomendować konkretnych produktów inwestycyjnych, bo nie ma jeszcze licencji na usługi doradztwa inwestycyjnego, dlatego na razie będzie funkcjonował jako dystrybutor poszczególnych produktów.

— Wkrótce złożymy wniosek do KNF o licencję na doradztwo inwestycyjne. Na razie jednak skupimy się na oferowaniu i przedstawianiu produktów.

Klient po wypełnieniu ankiety MIFID sam będzie musiał zdecydować, które rozwiązanie jest dla niego odpowiednie — tłumaczy Sławomir Błaszczyk.

Z asem w rękawie

Aby liczyć na taką kompleksową opiekę nad majątkiem, klient musi dysponować kwotą rzędu 1 mln zł. Z danych KPMG wynika, że w Polsce żyje prawie 770 tys. osób, których roczny dochód przekracza 85 tys. zł. Tych z portfelami o wielkości co najmniej 1 mln jest znacznie mniej, a dodatkowo konkurencja na rynku usług private bankingowych jest ogromna. DI Investors ma jednak asa w rękawie w postaci bazy klientów z segmentu małych i średnich spółek, z którymi dotychczas współpracował przy usługach typowo brokerskich.

— Mamy nadzieję, że uda nam się pozyskać część klientów, z którymi już współpracujemy od lat. Celujemy w 200 mln zł aktywów po trzech latach działalności. Chcemy rozwijać biznes drobnymi krokami, zdobywać zaufanie i powoli rozwijać bazę klientów. Nie jesteśmy start-upem. Mamy doświadczenie i rozpoznawalną markę, więc ryzyko niepowodzenia jest nikłe — dodaje Sławomir Błaszczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane