Inwestorzy cenią rozmach Almy

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2007-07-24 00:00

Bomi ma wysoko zawieszoną poprzeczkę. Wywindowała ją Alma Market, przyszły giełdowy konkurent debiutanta. Alma też jest właścicielem sieci delikatesów, rozwija się z dużym rozmachem. Inwestorzy to docenili. Od początku ubiegłego roku papiery spółki zyskały blisko 500 proc. Ale coraz trudniej jej notowaniom piąć się w górę. Po silnych wzrostach walory Almy są coraz bardziej podatne na korekty. Podczas lipcowej fali wyprzedaży, jaka przetoczyła się przez warszawski parkiet, akcje krakowskiej spółki straciły kilkanaście procent.

Realizacja zysków przez część inwestorów nie oznacza, że czekają Almę chudsze lata. Przeciwnie. Szybki rozwój gospodarczy, rosnąca konsumpcja i zaplanowane przez giełdową firmę inwestycje mogą procentować w przyszłości. Ten rok może być dla Almy bardzo pracowity. Spółka zamierza w nim otworzyć co najmniej 10 nowych delikatesów o łącznej powierzchni przekraczającej 28,3 tys. mkw. Jeśli plany zostaną zrealizowane, sieć zwiększy się do 17 obiektów handlowych o łącznej powierzchni ponad 55,1 tys. mkw. W latach 2008-09 spółka planuje uruchomienie kolejnych 20 obiektów handlowych. Podobne założenia inwestycyjne ma Bomi, które do 2009 r. chciałoby mieć 30 nowych placówek. Teraz ma ich 21.

Alma nie wyklucza również uruchamiania swoich sklepów poza granicami kraju, przy czym najpierw byłyby to większe miasta państw europejskich, z Berlinem na czele. Ma też inne pomysły. Chodzi o otwieranie mniejszych sklepów, które będą oferowały wprowadzoną w marcu 2007 r. markę własną towarów o nazwie Krakowski Kredens oraz otwarcie nowego kanału dystrybucyjnego — sklepu internetowego. Bogaty program inwestycyjny może dość szybko przynosić rezultaty. Z wyliczeń zarządu wynika, że uruchomienie 10 nowych obiektów przez pełny rok pozwoli zwiększyć obroty o blisko 300 mln zł. W zeszłym roku jednostkowe przychody Almy Market wyniosły 264 mln zł. W ostatnich dwóch latach sprzedaż tej spółki rosła w tempie odpowiednio 57 i 34 proc.

Grupa kapitałowa Alma to nie tylko delikatesy. W jej skład wchodzą także: Krakchemia, Alma Developement oraz Krakowski Kredens. Teraz szczególnie głośno może być o tej pierwszej firmie, bo wybiera się ona na giełdę. Podwyższenie kapitału przez dystrybutora chemikaliów wiąże się z przejęciem przez tę spółkę jej konkurenta rynkowego — firmy Maximex.