Inwestorzy chcą za dużo

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-10-17 00:00

Do Ministerstwa Gospodarki wpłynęło 106 prawidłowych wniosków o wsparcie inwestycji na kwotę 757,9 mln zł. Rząd ma dziesięć razy mniej. Na dodatek wśród wnioskodawców nie było ani jednej firmy zagranicznej, która nie działałaby w Polsce.

W pierwszym terminie 169 przedsiębiorców zgłosiło się do Ministerstwa Gospodarki z wnioskami o wsparcie inwestycji. Tylko 106 spełnia wymogi formalnoprawne ustawy. Prawidłowe wnioski opiewają łącznie na 757,9 mln zł. Polski rząd przeznaczył w tym roku na wsparcie inwestycji 90 mln zł, z czego 80 proc. (72 mln zł) może być wykorzystane dla pierwszej części wnioskodawców.

— Przedsiębiorcy, których wnioski o udzielenie wsparcia otrzymają negatywną opinię ministra gospodarki, mogą ponownie złożyć wniosek — tłumaczy Ewa Freyberg, wiceminister gospodarki.

W tym roku pozostaje im na to tylko październik. Komu uda się otrzymać państwową pomoc, dowiemy się pod koniec listopada.

Polscy i zagraniczni przedsiębiorcy po raz pierwszy od wejścia w życie ustawy o wspieraniu inwestycji mieli okazję złożyć wnioski o przyznanie wsparcia. Dlatego nie obyło się bez wpadek i do 2 września na 169 wniosków tylko 38 spełniało wymogi Ministerstwa Gospodarki. Wnioski odesłano do poprawki, ale i tak nie wszyscy zrozumieli, jak dokumenty wypełniać.

— Mimo wskazań nie wszystkie uchybienia we wnioskach zostały uzupełnione. Wnioski nie spełniające przepisów ustawy zostały pozostawione bez rozpatrzenia, o czym wnioskodawcy zostaną poinformowani — mówi Ewa Freyberg.

Przedsiębiorcy najczęściej źle obliczali strukturę nakładów inwestycyjnych, błędnie obliczali wnioskowaną wysokość wsparcia i nie dołączali wymaganych załączników.

Wśród wnioskodawców nie znalazła się ani jedna zagraniczna firma, która nie jest w Polsce obecna.

— Wnioski pochodziły od przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą na terytorium Polski. Trudno ocenić udział kapitału zagranicznego w kapitale przedsiębiorcy wnioskującego o wsparcie. Należy jednak stwierdzić, iż zgodnie z przepisami ustawy wszyscy wnioskodawcy są traktowani jednakowo — podkreśla Ewa Freyberg.

— Inwestorzy zagraniczni wiedzą, że w tym roku pomoc będzie niewielka, więc planują raczej wystąpienie o nią w przyszłym roku — domyśla się Antoni Styrczula, szef Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych.

W 2003 r. szanse na otrzymanie wsparcia mogą być większe. Marek Belka, poprzedni minister finansów, zapowiedział, że rząd przeznaczy na nie 400 mln zł. Projekt budżetu na 2003 r. nie wyszczególnia tego wydatku. Zresztą potrzeby są duże większe.

— Analizy wskazują, że aby pomoc była skuteczna, powinna wynosić 1 mld zł — mówi Antoni Styrczula.