Połowa europejskich inwestorów instytucjonalnych planuje w 2023 r. zwiększyć albo utrzymać na dotychczasowym poziomie aktywność na rynku nieruchomości komercyjnych - wynika z najnowszego badania CBRE.
Najwięcej, bo 30 proc. spółek ulokuje kapitał w biurowcach, choć kuszące są również obiekty mieszkaniowe, nad którymi zastanawia się 25 proc. ankietowanych. Zainteresowaniem cieszą się także budynki przemysłowo-logistyczne, którym przygląda się 23 proc. inwestorów.
Sektory handlowy i hotelowy najmocniej ucierpiały podczas pandemii COVID-19, jednak sytuacja na tych rynkach zaczyna się poprawiać. Według CBRE, w hotele wierzy obecnie 8 proc. europejskich inwestorów - o 4 proc. więcej niż przed rokiem. Tyle samo funduszy przygląda się centrom handlowym, podczas gdy jeszcze rok temu było to 6 proc.
– Wśród obiektów hotelowych największą uwagę przyciągają tradycyjne hotele z pełną obsługą, w które chce inwestować ponad połowa badanych. Hotelami resortowymi zainteresowana jest jedna trzecia z nich. Natomiast jeśli chodzi o handel, to największe zainteresowanie jest w sektorze parków handlowych, ale ulice handlowe i centra handlowe również przykuwają wzrok europejskich inwestorów – mówi Przemysław Łachmaniuk, dyrektor w dziale rynków kapitałowych w CBRE.

Także w Polsce biura cieszą się największą popularnością inwestorów, którzy w 2022 r. ulokowali w nich 2,12 mld EUR, co stanowi 36 proc. całkowitej wartości transakcji.
W przypadku magazynów udział ten wynosi 34 proc., a centrów handlowych - 25 proc.
- Przedmiotem transakcji w przeważającej mierze były niewielkie parki handlowe i obiekty typu convenience [niewielkie sklepy, np. osiedlowe - red.], ale właściciela zmieniły też większe centra handlowe w miastach regionalnych - mówi Agata Karolina Lasota, dyrektor zarządzająca LBC Invest.
Jak dodaje, Polską interesują się przede wszystkim fundusze z USA, Niemiec i RPA, ale coraz większe znaczenie nad Wisłą zyskuje również kapitał z Europy Środkowo-Wschodniej.
– Na ten rok prognozowane jest jednak spowolnienie na rynku inwestycyjnym. Kupujący czekają bowiem na przeceny. W wielu przypadkach występuje spora rozbieżność pomiędzy kupującymi i sprzedającymi, jeżeli chodzi o szacowaną wartość nieruchomości. W skutecznym dobijaniu targów nie pomagają też wysokie koszty finansowania inwestycji, restrykcyjne warunki udzielania kredytów, a także prognozy dotyczące globalnej recesji. W tle jest ponadto skokowy wzrost cen energii i coraz bardziej wymagająca, unijna polityka klimatyczna – tłumaczy Agata Karolina Lasota.
tyle obiektów komercyjnych kupiły w Polsce fundusze w 2022 r.
a tyle umów sprzedaży podpisano rok wcześniej
